Warzywa i owoce chronią przed zawałem
PAP/rynekaptek.pl 14-10-2011, 13:30
Osoby szczególnie narażone na choroby serca mogą obniżyć ryzyko jedząc dużo surowych warzyw i owoców - wynika z badań opublikowanych na łamach pisma "Plos Medicine". 
Badania kierowane przez prof. Sonię Anand z McMaster University (Kanada) objęły ponad 27 000 osób z Europy, południowej Azji, Chin, krajów arabskich i Ameryki Łacińskiej. Jak się okazało, codzienne spożywanie pięciu lub więcej porcji warzyw i owoców może zneutralizować zagrożenie dla serca związane z wadliwą wersją fragmentu DNA o nazwie 9p21 w chromosomie 9.

Choć 9p21 nie zawiera genów, niektóre występujące w nim polimorfizmy pojedynczego nukleotydu wiążą się z częstszym występowaniem tętniaka aorty, tętniaka wewnątrzczaszkowego, choroby niedokrwiennej serca i zawału. Nieprawidłowy fragment DNA ma zdaniem specjalistów co piąta osoba wywodząca się z Europy. Dzięki bogatej w warzywa i owoce diecie, osoby obciążone genetycznie chorowały na serce tak samo często jak te, których 9p21 był prawidłowy.
  • Zobacz także
  • Polecamy
  • Farmakoekonomistka 2012-01-31 09:09:31
    Z przeglądu oryginalnej publikacji z badania wynika, że dietą, która wpłynęła na zmniejszenie możliwości zaostrzenia choroby niedokrwiennej i zawału serca, jest dieta nazwana przez badaczy "prudent". Zawiera surowe warzywa, owoce, warzywa zielonoliściaste, orzechy i nabiał oraz nieokreślone desery. Jednakże należy zwrócić uwagę na zielone warzywa, których spożywanie powoduje zagęszczenie krwii, co dla pacjentów z chorobą niedokrwienną serca spowodowaną miażdżycą lub ze zwężeniem światła naczyń z innych przyczyn, może nie tylko nie powodować poprawy stanu zdrowia, ale nawet pogorszenie. Dlatego do takich doniesień należy podchodzić z dystansem i zdrowym rozsądkiem. Jeżeli spożywa się często zielone warzywa (w tym kalafior, który także posiada właściwość zagęszczania krwi w stopniu znacznym) należy zwiększyć (zmodyfikować) dawkę leku rozrzedzającego krew i/ lub leku antyagregacyjnego. Na pewno nie należy samemu wprowadzać nowej "dobrej" diety. Powinno to nastąpić w konsultacji z lekarzem kardiologiem i powinno być sprawdzane badaniem gęstości krwi, chociażby wskaźnikiem INR.