IMS: styczeń w aptekach na dużym minusie
IMS Health/rynekaptek.pl 03-02-2012, 14:49
W styczniu 2012 roku pacjenci wydali w aptekach o około 24 proc. mniej w porównaniu do sytuacji sprzed roku - wynika z danych firmy analityczno-doradczej IMS Health.
- Od początku stycznia obserwujemy wyraźnie niższe sprzedaże w aptekach. W pierwszym tygodniu tego roku pacjenci wydali w aptekach aż o 35 proc. mniej niż rok wcześniej. W kolejnych tygodniach spadki były trochę mniejsze, odpowiednio 25, 20 i 17 procent. W ujęciu ilościowym rynek apteczny spadł o 22 procent – komentuje Marcin Gawroński, ekspert IMS Health.

Na taki obraz rynku aptecznego w styczniu wpłynęło wiele czynników. Głównym było wprowadzenie nowej listy leków refundowanych od stycznia 2012 roku, które wyraźnie zmieniło typowe zachowania pacjentów na przełomie roku i spowodowało wzmożone zakupy leków w grudniu. Wtedy to klienci aptek obawiając się wzrostu cen leków i usunięcia niektórych z nich z list refundacyjnych kupowali leki na zapas, co spowodowało w całym miesiącu kilkunastoprocentowy wzrost wartości sprzedaży w ujęciu rok do roku.  

- Na słabe wyniki sprzedaży aptek w styczniu wpływ miały także opóźnienia w podpisywaniu umów z NFZ, protest lekarzy oraz bardzo niskie temperatury w ostatniej dekadzie miesiąca – tłumaczy ekspert IMS Health.

Szczególnie duże spadki sprzedaży w aptekach w styczniu, sięgające około 60 proc., IMS Health zanotował w grupie materiałów medycznych, do której należą paski diagnostyczne do oznaczania stężenia glukozy we krwi. Ich sprzedaż po czterech tygodniach stycznia wyniosła blisko 20 mln złotych, podczas gdy rok wcześniej sięgała niemal 50 mln złotych. Spadki sprzedaży, choć nie tak duże jak w przypadku pasków diagnostycznych, zanotowano również w innych grupach leków dotkniętych zmianami na listach refundacyjnych.

W grupie leków dostępnych bez recepty (OTC) spadek sprzedaży w ujęciu rok do roku wyniósł w styczniu 16 proc. ilościowo, a w ujęciu wartościowym  7 proc. Najbardziej, spadła sprzedaż witamin, minerałów i preparatów stosowanych w kaszlu, grypie i innych chorobach układu oddechowego.
  • Zobacz także
  • Polecamy
  • kasia 2012-02-09 18:08:05
    No wlasnie!!! Tak jak napisales malej aptece zmniejszyla sie marza a ruch wzrosł wiec w najgorszym wypadku wyjdzie na to samo co przedtem ! Tylko juz sieciowce nie wyjdzie na to samo bo Ci klienci ktorzy przychodizli po grosze refundowane juz nie przyjda i im sie zmniejszy obrot marza plus jeszcze raz marza bo leca bisocard po grosz czyli dokladaja. Wiec mowienie ze sieci sa w swietnej sytuacji (a przynajmniej lepszej nzi male apteki) no to sie chyba mija z celem - juz nie bede przypominac kto tak bardzo krzyczal zeby stale ceny nie wchodzily i zakaz reklamy bo bynajmniej nie apteki farmaceutow . ps A w ktorej ziko te kolejki?- bo napewno nie w kazdej
  • Kolo 2012-02-09 16:05:17
    No właśnie o to mi chodziło. I teraz pytanie: czy zwiększony w aptekach rodzinnych ruch spowodowany tym, że wszędzie jednakowo wystarczy żeby skompensować spadek zarobków spowodowany nowymi marżami? A z drugiej strony czy zmniejszony ruch w sieciach rzeczywiście będzie taki dotkliwy, biorąc pod uwagę, że marża tak czy siak była tam często niska.

    Z resztą sieć siecią, ceny cenami i tak wszystko zależy od kierownika i ekipy. Prawdziwy Gość może Wam opowiedzieć jak kiedyś długo głowili się czemu jedna z aptek świeci pustkami, mimo że najtańsze leki w okolicy ma. Wnikliwa analiza wykazała, że pani kierownik kazała odrzucać recepty bez kodu pocztowego (czy jakieś 99%) i zabraniała wydać zamienników "bo to nie to samo a nawet jak to samo to wg NFZ nie to samo" (chodziło o Atoris i Atrox), wyjątkiem był Plavix przy którego zamianie pacjent miał się podpisać z tyłu recepty, że to na jego odpowiedzialność (podobno na zebraniu kierowników tak poradzili). No ale robiła za pól pensji :)
  • dante 2012-02-09 11:52:11
    Marże to porazka totalna ustawy refundacyjnej, ktora apteki bedzie systematycznie wykanczać, bo z roku na rok koszty w aptekach rosna... jesli np na Atramie 6.25... marża wynosi( 30 groszy-3%) jest mniejsza niz na zwykłym plasterku to jest to kpina z aptekarzy... dziwne ze NIA nic nie robi w tej sprawie?