Badania: bakterie z dna oceanu leczą raka prostaty

FARMAKOTERAPIA

Autor: bbc.com/rynekaptek.pl   23-12-2016, 08:20

Badania: bakterie z dna oceanu leczą raka prostaty Lek zostaje precyzyjnie podany do guza, po czym następuje jego aktywacja światłem lasera.

Lek produkowany z bakterii z dna oceanicznego spowodował całkowitą remisję raka prostaty u niemal połowy pacjentów - informuje Lancet Oncology.

Nowa metoda leczenia polega na wstrzykiwaniu do krwiobiegu leku wrażliwego na światło i aktywowaniu go przy pomocy światła doprowadzanego do guza cienkim kablem światłowodowym. Zdrowa tkanka pozostaje nie uszkodzona.

Wyniki badania opublikowane na łamach Lancet Oncology są co najmniej optymistyczne - 49 proc. pacjentów z rakiem prostaty niskiego ryzyka wykazywało całkowitą remisję w porównaniu z 13,5 proc. pacjentów z grupy kontrolnej, którzy nie byli leczeni. To olbrzymi krok naprzód w terapii raka prostaty, którego metody leczenia od kilkudziesięciu lat pozostają w tyle za terapią innych nowotworów litych, na przykład raka piersi.

Lek wykorzystany w nowej terapii (nazwanej WST11) produkowany jest z bakterii z dna oceanu. Żyjąc w warunkach prawie całkowitej ciemności drobnoustroje te musiały wykształcić niezwykle wydajne mechanizmy zamiany światła w energię. I ta właśnie cecha została wykorzystana przy opracowywaniu WST11 - czynnika, który uwalnia wolne rodniki i powoduje śmierć najbliższych komórek pod wpływem światła lasera.

Guz jest lokalizowany za pomocą rezonansu magnetycznego; lek zostaje precyzyjnie podany do guza, po czym następuje jego aktywacja światłem lasera.

Zwykle pacjenci z rakiem prostaty niskiego ryzyka biorą udział w programie aktywnej obserwacji, w trakcie której choroba jest ściśle monitorowana, by maksymalnie opóźnić inwazyjne leczenie mające poważne skutki uboczne - trwające do końca życia zaburzenia erekcji i nietrzymanie moczu.

Tymczasem nowa terapia powoduje jedynie krótkotrwałe problemy, które mijają po trzech miesiącach. Wśród pacjentów leczonych nowatorską metodą zaledwie 6 proc. mężczyzn wymagała bardziej radykalnych terapii, podczas gdy w grupie kontrolnej pozostającej w programie aktywnej obserwacji aż 30 proc. pacjentów.

Szacuje się, że ryzyko wzrostu nowotworu po terapii światłem jest trzykrotnie niższe, a ponadto leczenie to wydłuża dwukrotnie czas do progresji z 14 do 28 miesięcy.

Więcej: www.bbc.com

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH