Dwulatek lunatykował w mroźną noc?

FARMAKOTERAPIA

Autor: krakow.gazeta.pl/ rynekaptek.pl   02-12-2014, 14:14

Dwuletni chłopiec, o którego życie walczą lekarze z krakowskiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu, prawdopodobnie lunatykował i dlatego wyszedł nocą z domu w samych skarpetkach i koszulce.

Dwuletni Adaś z Racławic razem z dwójką rodzeństwa w noc andrzejkową został pod opieką babci. Starsza kobieta doglądała dzieci jeszcze o godz. 3 rano. Gdy wstała nazajutrz, Adasia nie było w domu. Wszczęto poszukiwania, podczas których chłopca znalazł policjant - ponad 600 metrów od domu, pod stertą liści. Szybko pobiegł z nim do pobliskiego domu i rozpoczął reanimację.

Lekarzom udało się wyprowadzić dwulatka z głębokiej hipotermii. Dwa dni od zdarzenia zajmujący się wyziębionym chłopcem lekarze przystąpili do procedury wybudzania dziecka ze śpiączki farmakologicznej.

- Dotychczasowy proces leczenia przebiega lepiej niż się spodziewaliśmy. Gdy chłopca do nas przywieziono, czynność jego serca była szczątkowa. Serce kurczyło się raz na kilkadziesiąt sekund, jak u zwierząt zmiennocieplnych czy u niedźwiedzia w gawrze. To niesamowite, że przy takim obniżeniu czynności serca dziecko przeżyło i jeśli uda się je z tego wyprowadzić bez szwanku, to będzie absolutny cud - mówi prof. Janusz Skalski ze Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu.

Neurochirurdzy twierdzą, że Adaś był feralnej nocy w stanie somnambulizmu - to forma lunatykowania dzieci, dosyć często występująca u maluchów. Dziecko idzie wtedy przed siebie, ale jest w stanie półsnu, czyli ma mniejsze zapotrzebowanie na tlen. To być może uratowało Adasia przed trwałymi zmianami w mózgu.

Więcej: http://krakow.gazeta.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH