Eksperci: przebieg obecnej epidemii E.coli inny niż wcześniejszych

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   08-06-2011, 15:45

Mutacja bakterii E.coli spowodowała, że przebieg epidemii jest inny niż miało to miejsce wcześniej. Jak dotąd epidemie E.coli atakowały najczęściej dzieci, a ich źródłem było zwykle np. niedopieczone mięso - mówi biotechnolog dr Krzysztof Kucharczyk.

- Dotychczasowe epidemie E.coli były inne niż ta - mówi Krzysztof Kucharczyk i wyjaśnia, że we wcześniejszych epidemiach zakażane były dzieci, a teraz na chorobę zapadają głównie dorośli (około 75 proc. przypadków to osoby powyżej 25 lat). Biotechnolog zwraca też uwagę, że wśród zakażonych jest 70 proc. kobiet, a tylko 30 proc. to mężczyźni. W poprzednich epidemiach zachorowania dotyczyły w równym stopniu przedstawicieli obu płci.

Zdaniem Kucharczyka w podobnych epidemiach dorośli lepiej radzili sobie z pałeczką okrężnicy - przechodzili zakażenie bezobjawowo lub cierpieli tylko na ból brzucha i biegunkę. Była to choroba, którą dorosły organizm mógł sam wyleczyć. - Jeśli w organizmie dorosłych pojawiły się bakterie, szybko wytwarzał on przeciwciała i E.coli była u nich bezobjawowa lub kończyła się tylko biegunką - zaznacza rozmówca.

Biotechnolog wyjaśnia, że bakterie nowego szczepu E.coli nabyły geny bakterii czerwonki. W ten sposób stały się jeszcze bardziej patogenne. Wyjaśnia, że kiedy bakteria szczepu EHEC ginie, z jej wnętrza uwalniana jest toksyna, która wchłania się w ludzkim przewodzie jelitowym, atakuje nerki, powoduje biegunkę krwotoczną.

- Naturalnym źródłem bakterii (szczepu EHEC -PAP) jest prawdopodobnie krowa, która bezobjawowo wyprodukowała setki milionów bakterii - mówi specjalista i podkreśla, że zazwyczaj rezerwuarem bakterii pałeczki okrężnicy w przyrodzie jest bydło.

Naukowiec wyjaśnia, że niemieccy specjaliści odrzucili hipotezę, że bakteriami zakażono się bezpośrednio z wołowiny - poddawanie mięsa obróbce termicznej (co najmniej 60-70 st. C przez 2 minuty) zabija bakterię, a zarażone EHEC osoby nie deklarowały, że jadły surowe lub niedopieczone mięso. Wszystkie za to twierdziły, że jadły sałatki, a więc surowe warzywa.

Zdaniem dr Kucharczyka warzywa mogły jedynie pośredniczyć w przekazaniu bakterii między krową a ludźmi. Przypuszcza, że do skażenia warzyw mogło np. dojść w chłodni, w której przetrzymywano i mięso, i warzywa. Jak mówi biotechnolog, bakterie dobrze znoszą niskie temperatury.

Skąd mogły się wziąć dysproporcje w zakażeniach mężczyzn i kobiet? Kucharczykowi wydaje się, że może to wynikać z nawyków żywieniowych. - Kobiety jedzą więcej sałatek, surowych warzyw, stąd większa ekspozycja na zakażenie - uważa.

Jak wyjaśnia ekspert, dotychczas przyjmowało się, że E.coli to choroba pediatryczna - zaledwie 20 proc. przypadków notowano u dorosłych. Na razie nie wiadomo, dlaczego obecnie EHEC atakuje głównie osoby powyżej 25 roku życia.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH