Grużlica wciąż nie daje za wygraną

FARMAKOTERAPIA

Autor: Katarzyna Lisowska/rynekaptek.pl   28-06-2011, 07:19

Grużlica wciąż nie daje za wygraną

W poznańskim Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem na oddziale zakaźnym przebywa 19 dzieci zarażonych prątkiem gruźlicy. Wydawałoby się, że z tą chorobą dawno już się uporaliśmy. Tymczasem specjaliści ostrzegają: rozwój oporności bakterii wpływa na gwałtowny wzrost wskaźników zachorowań na gruźlicę.

Wszystkie dzieci, które przebywają na obserwacji w poznańskim szpitalu uczęszczały do przedszkola, w którym gruźlicę wykryto u jednej z nauczycielek. Dzieci zostały zarażone prątkiem gruźlicy. Lekarze musieli rozpocząć chemioprofilaktykę, która ma zapobiec rozwojowi dalszych etapów choroby.

- To incydent, który w żaden sposób nie świadczy o jakimś wyjątkowym wzroście zachorowalności na gruźlicę w regionie - zapewnia nas prof. Iwona Mozer-Lisewska z Kliniki Chorób Zakaźnych w Poznaniu, wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

Według badań Światowej Organizacji Zdrowia, nosicielem prątka gruźlicy jest co trzeci człowiek, jednak na szczęście tylko u 5 proc. z nich w ciągu pięciu lat choroba się rozwija. Dzieci stanowią od 10 do 15 proc. wszystkich chorych na gruźlicę na świecie. Problem ten jest jednak bagatelizowany, m.in. dlatego, że u najmłodszych schorzenie to trudniej diagnozować.

- Rozpoznawanie i leczenie gruźlicy u najmłodszych jest trudne, bo choroba zajmuje u nich zwykle inne narządy, niż płuca i nie stwierdza się obecności prątków w plwocinie - wyjaśnia nam prof. Zofia Zwolska z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Dodaje: - Prątki często rozsiewają się w ich organizmie przez krew, co prowadzi do pozapłucnych postaci schorzenia, jak np. gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Jeśli nie wykryje się ich szybko i nie zacznie leczyć, grożą śmiercią.

Liczba zachorowań na gruźlicę co prawda w ciągu ostatnich lat zmalała, ale rośnie liczba przypadków gruźlicy lekoopornej, z którą trudno walczyć.  Tymczasem w ciągu ostatnich lat zamknięto ośrodki zajmujące się leczeniem chorych na gruźlicę w wielu regionach.

Zdaniem specjalistów zachorowań jest dużo więcej, niż wskazują statystyki. Badania diagnostyczne są drogie, więc nie wszyscy pracodawcy zlecają badania okresowe. Część chorych nie podejmuje leczenia, bo wstydzi się przyznać do tej choroby. W efekcie maleje wykrywalność gruźlicy, a zachorowalność spada tylko teoretycznie.

Więcej: www.rynekzdrowia.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH