Historia pewnego preparatu

FARMAKOTERAPIA

Autor: wroclaw.gazeta.pl/ rynekaptek.pl   03-04-2015, 10:21

Historia pewnego preparatu Profesor Stanisław Tołpa w laboratorium

Gazety z drugiej połowy lat 80. odmieniają słowo "nadzieja" przez wszystkie przypadki: "Gram nadziei", "Nadzieja rośnie", "Dawki nadziei","Niesie nadzieję", "Nadzieja bliska spełnienia". Mowa o torfie.

Mowa o preparatach z torfu z laboratorium prof. Stanisława Tołpy. Doniesienia są sensacyjne. Wyzdrowienia kilkuletnich chłopców z ziarnicą złośliwą, kobiety z szybko postępującym nowotworem piersi, innej ze stwardnieniem rozsianym, dzieci z astmą. 

Nic dziwnego, że ludzie widzieli w preparacie Tołpy ostatnią deskę ratunku. Jak informuje gazeta.pl, w latach 80. tych XX wieku  preparat na czarnym rynku osiągał zawrotne ceny – za półlitrową butelkę koncentratu torfowego żądano połowę średniej pensji.

Opinia publiczna naciskała coraz mocniej na państwowe wsparcie dla laboratorium profesora Tołpy. W 1987 r. przyznano 760 mln złotych i 300 tys. dolarów na badania nad preparatem. Zaangażowanych zostaje wiele ośrodków naukowych w kraju. Immunolodzy, toksykolodzy, farmakolodzy, bakteriolodzy, alergolodzy - około 300 osób - ślęczą nad preparatem. W powojennej Polsce żadnego leku nie badano z takim rozmachem.

Badaniami kieruje profesor Andrzej Danysz, farmakolog, dyrektor warszawskiego Instytutu Leków. Testuje preparat m.in. na japońskich szczurach. Wcześniej prof. Danysz podpisał, wspólnie z innymi onkologami i farmakologami, oświadczenie, że preparat jest nieskuteczny i szkoda nań wyrzucać pieniądze. - Profesor Tołpa był zupełnie owładnięty swoją ideą, wykładał na to nawet własne fundusze. Budził sympatię przechodzącą w politowanie - wspomina.

Po czterech latach badań, którymi koordynuje, prof. Danysz zmienia zdanie. Choć preparatu nie badano pod kątem działania na nowotwory ("brakowało przesłanek"), wiadomo już, że znakomicie podnosi on siły obronne organizmu. Danysz staje się orędownikiem leku.

„Polityka”: „Jeśli ostatnie sześciogodzinne obrady Komisji Leków nazwiemy burzliwymi, będzie to określenie delikatne. Wśród pokrzykiwań » kryminał! «, » do prokuratora! «, » hańba! «, » średniowiecze!” ścierały się opinie profesorskich autorytetów. W agresji górowała strona antytorfowa”.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH