Ipilimumab ma zrewolucjonizować leczenie nowotworów

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   14-10-2010, 10:47

Ipilimumab, to lek który ponaddwukrotnie wydłuża przeżycie osób z zaawansowanym czerniakiem.

Jak powiedział dr hab. Piotr Rutkowski z Centrum Onkologii w Warszawie, wczesne rozpoznanie i chirurgiczne usunięcie czerniaka nie tylko poprawia rokowanie, ale daje szansę wyleczenia u około 90 proc. chorych. Tymczasem średnia długość życia chorych, u których doszło do przerzutów, wynosi 6-8 miesięcy.

- Wynika to z faktu, że zaawansowany czerniak jest bardzo oporny na chemio- i radioterapię - wyjaśnił prof. Michele Maio ze Szpitala Uniwersyteckiego w Sienie. Dlatego wielkie nadzieje pokłada się w immunoterapii, do której należy ipilimumab. Lek działa poprzez nasilanie reakcji układu odporności na komórki nowotworowe, w tym wypadku czerniaka.

W badaniach III fazy prowadzonych wśród niemal 700 pacjentów z zaawansowanym czerniakiem jedna grupa otrzymywała wyłącznie ipilimumab, drugiej podano go razem z eksperymentalną szczepionką przeciw czerniakowi (gp100), a trzeciej - wyłącznie szczepionkę.

Dzięki lekowi liczba pacjentów przeżywających rok wzrosła dwukrotnie - z 25 proc. w przypadku samej szczepionki do 46 w obu grupach leczonych ipilimumabem. Podobny wzrost dotyczył przeżyć dwuletnich - odpowiednio 14 i 24 proc. Pewien odsetek pacjentów żyje już cztery lata i dłużej.

Ponieważ ipilimumab nasila odpowiedź układu odporności również wobec zdrowych tkanek, może spowodować działania niepożądane - u 10-15 proc. chorych nawet poważne. W badaniach klinicznych odnotowano ok. 1 proc. zgonów związanych z reakcjami autoagresywnymi. Lek nie jest jeszcze zarejestrowany, ale ostatnio amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zdecydowała się przyspieszyć procedurę jego rejestracji, tak by zakończyć ją jeszcze w 2010 r.

Do innych obiecujących leków na czerniaka, które są badane, eksperci zaliczyli inhibitory kinazy B-Raf, które działają bezpośrednio na komórki czerniaka ze zmutowanym genem B-RAF. Mutacja ta występuje u ok. 50 proc. pacjentów.

- Z badań wynika, że jeden z tych leków zmniejsza ogniska nowotworu już w ciągu 2-3 tygodni. Niestety, po 6 miesiącach u połowy pacjentów stwierdza się nawrót. Natomiast w przypadku ipilimumabu musimy trochę poczekać na efekty, ale gdy już się pojawią, to utrzymują się nawet kilka lat. Dlatego mamy nadzieję, że można będzie połączyć te dwie metody - powiedziała prof. Caroline Robert z Instytutu Gustave'a Roussy'ego we Francji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH