"Jedynym rozwiązaniem jest zamykanie leków w nośnikach"

FARMAKOTERAPIA

Autor: uni.wroc.pl/ rynekaptek.pl   08-12-2017, 11:18

"Jedynym rozwiązaniem jest zamykanie leków w nośnikach" Aktualnie jeden z największych problemów polega na tym, że powstaje dużo nowych substancji o potencjalnym działaniu leczniczym, ale nie mogą być użyte w terapii (fot. archiwum)

W Polsce istnieje kilka innowacyjnych firm, ale większość produkuje leki generyczne, bo to łatwiejsze i szybciej można osiągnąć zysk – mówi dr. hab. Aleksander Czogalla z Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego, laureat nagrody „Iuvenes Wratislaviae”, przyznawanej przez Polską Akademię Nauk.

Naukowiec od pewnego czasu zajmuje się nośnikami leków. - Dystrybucja substancji terapeutycznych w organizmie to duży problem w kontekście ich rozwoju. Leki dostępne na rynku to w większości leki odkryte kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu – tych nowych jest bardzo mało. Dlaczego? Bo z reguły nie sprawdzają się na ostatnich etapach badań klinicznych. Okazuje się, że – na przykład – ich wchłanialność jest zbyt słaba albo okres półtrwania zbyt krótki. Jedynym rozwiązaniem jest właśnie zamykanie leków w nośnikach - wyjaśnia.

Jego zdaniem, to często bardziej uzasadnione podejście niż tworzenie nieskończonej liczby nowych substancji leczniczych i testowanie każdej z nich. Jeśli wiemy, że lek rzeczywiście działa, ale musimy poprawić jego zachowanie się w organizmie – to idźmy tą drogą.

- Aktualnie jeden z największych problemów polega na tym, że  powstaje dużo nowych substancji o potencjalnym działaniu leczniczym, ale nie mogą być użyte w terapii, na przykład ze względu na ich słabą rozpuszczalność w środowisku wodnym, albo ich produkcja na dużą skalę jest bardzo trudna - ocenia.

Dlaczego to takie ważne? – Substancja wprowadzana do organizmu, jeśli nie jest chroniona, bardzo łatwo może ulec przemianom metabolicznym. Nasz system obronny eliminuje większość czynników, które są potencjalnie szkodliwe. Organizm nie jest w stanie rozróżnić, co w dalszej perspektywie będzie dla niego akurat dobre – oczywiście w pewnych granicach – a co nie. A przecież może być tak, że lek sam w sobie wywołuje, na przykład, odczyny zapalne. Natomiast jeśli go „opakujemy”, zamaskujemy – tak, żeby był niewidoczny dla pewnych elementów organizmu – będzie mógł na przykład dłużej krążyć w krwiobiegu - wyjaśnia naukowiec.

Możemy też to „opakowanie” zaopatrzyć w czynniki kierujące, coś w rodzaju metki adresowej, określającej miejsce, do którego lek ma dotrzeć – i rzeczywiście tam dotrze. Taki lek będzie miał zdecydowanie mniej skutków ubocznych, bo będzie działał w miejscu, w którym faktycznie powinien działać. Nie będzie wpływał na zdrowe organy, tkanki.

Więcej: https://uni.wroc.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH