Laboratoria antydopingowe "są w pełni zanonimizowane”

FARMAKOTERAPIA

Autor: TVP Info, eurosport.onet.pl/rynekaptek.pl   11-08-2016, 12:19

Laboratoria antydopingowe "są w pełni zanonimizowane” Próbka B testu dopingowego potwierdziła doping polskiego sztangisty.

Standardem światowym jest niezależność laboratoriów – powiedział na konferencji Ministerstwa Sportu i Turystyki Bartosz Krawczyński, dyrektor Instytutu Sportu – Państwowego Instytutu Badawczego, podaje TVP Info.

Jak podkreślił Krawczyński, jedno z 28 laboratoriów antydopingowych, które mają akredytacje Światowej Agencji Antydopingowej znajduje się w Warszawie. Dodał, że wszystkie laboratoria mają „niezależność operacyjną” i „pełną niezależność merytoryczną”, a Instytut Sportu „jest gwarantem niezależności laboratorium”.

Dyrektor tłumaczył, że próbki, które przychodzą do laboratorium, zlecane m.in. przez Komisję Zwalczania Dopingu „są w pełni zanonimizowane”, oznacza to, że pracownicy laboratorium nie znają personaliów osób, które badają.

Krawczyński dodał także, że laboratorium pracuje na bieżąco, co znaczy, że nie jest w żaden sposób ograniczone czasowo. – Wynik ma zostać wydany tak szybko, jak jest to możliwe, to znaczy wtedy kiedy laboratorium ma stuprocentową pewność, ze wynik jest prawidłowy – mówił dyrektor.

W tym roku zmieniły się przepisy dot. części badanych próbek, w związku z tym m.in. niektóre z nich muszą być poddawane dodatkowej analizie w zagranicznych laboratoriach. Przed igrzyskami olimpijskim oczekiwanie na wyniki znacznie się przedłużyło. Warto podkreślić, że londyńskie laboratorium podało termin 3 tygodni na zbadanie próbki – informuje portal eurosport.onet.pl.

Próbki, w tym próbka Tomasza Zielińskiego została przebadana zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Laboratorium Antydopingowe jest niezależną, autonomiczną jednostką, która w zakresie standardów, jakości i procesów badania próbek podlega procedurom pod względem merytorycznym World Antidoping Agency (WADA). WADA nadaje akredytację jednostce, która musi spełniać wysokie standardy jakości - czytamy na portalu eurosport.onet.pl

Dyskusja ma związek z odsunięciem polskiego sztangisty Tomasza Zielińskiego z reprezentacji na igrzyska w Rio. Powodem jest fakt, że wykryto u niego ”podwyższony poziom substancji zakazanej - "nandrolonu ”, która powodowała wzmocnienie masy mięśniowej.

Przewodniczący polskiej Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie, Jerzy Smorawiński, poinformował, że również próbka B testu dopingowego potwierdziła doping Tomasza Zielińskiego.

Więcej: www.tvp.info, www.eurospoert.onet.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH