Leczenie chorób układu krążenia: poprawia się, ale wolniej niż w latach 90.

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   22-07-2011, 15:16

Na choroby układu krążenia umiera w Polsce mniej osób, ale tempo poprawy tej sytuacji jest mniejsze niż w poprzednim dziesięcioleciu - alarmują specjaliści z programu NATPOL.

W latach 90. XX wieku Polska wyróżniała się wyjątkowo szybkim tempem spadku nagłych zgonów. W ciągu 10 lat śmiertelność z powodu zawałów serca zmniejszyła się aż o jedną trzecią, najszybciej w Europie.

- Wydawało się, że pod względem zgonów na choroby sercowo-naczyniowe najpóźniej do 2020 roku dogonimy kraje zachodnie - powiedział dr hab. Tomasz Zdrojewski, koordynator projektu NATPOL, badającego rozpowszechnienie chorób sercowo-naczyniowych. Dziś prognozuje się, że nie będzie to możliwe wcześnie jak w 2030 roku.

Prof. Grzegorz Opolski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytety Medycznego, przypomniał, że w 2003 roku aż 47 proc. zgonów powodowanych było przez choroby układu krążenia. Od tego czasu niewiele się zmieniło.

- Najnowsze dane NATPOL 2011 będą dostępne najwcześniej w lipcu tego roku. Ale z dotychczasowych analiz wynika, że więcej Polaków cierpi na nadciśnienie tętnicze, będące jedną głównych przyczyn chorób sercowo-naczyniowych - powiedział dr Zdrojewski.

W 2002 roku na nadciśnienie tętnicze (powyżej 140/90 mmHg) cierpiało 8,6 mln Polaków. Drugie tyle osób (9 mln) miało tzw. wysokie prawidłowe ciśnienie, czyli 130-139/85-89 mmHg). Dr Zdrojewski uważa, że jeśli nic się nie zmieni, w najbliższej dekadzie zawału serca dozna blisko 800 tys. Polaków w wieku wysokiej aktywności społecznej i zawodowej, a prawie 500 tys. osób będzie miało udar mózgu.

- Mimo znacznej poprawy w naszym kraju opieki kardiologicznej, spadek umieralności z powodu chorób sercowo-naczyniowych nadal zależy głównie od zmiany stylu życia, w tym od dbałości o prawidłowe ciśnienie tętnicze krwi - przekonuje prof. Zbigniew Gaciong, szef Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Przekonują o tym również badania IMPACT z lat 1991-2005. Wykazały one, że spadek liczby zgonów w tym okresie w 37 proc. był zasługą interwencji kardiologicznych, takich jak angioplastyka. W jeszcze większym stopniu, bo w 54 proc., zależał on od zmniejszenia czynników ryzyka zawałów i udarów mózgu, czyli od obniżenia ciśnienia tętniczego, stężenia cholesterolu i poziomu glukozy we krwi.

Oczekuje się, że badania NATPOL 2011 wykażą spadek w Polsce przeciętnego poziomu cholesterolu we krwi. W 2002 roku prawie połowa dorosłych Polaków miała podwyższone stężenie tego lipidu. Kardiolodzy mają nadzieję, tym razem będzie on niższy.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH