Leczenie SM zaczyna się od indywidualnie dobranego leku

FARMAKOTERAPIA

Autor: Marzena Sygut/rynekaptek.pl   24-10-2016, 15:20

Leczenie SM zaczyna się od indywidualnie dobranego leku „Profil bezpieczeństwa leku Tecfiderę, który od 1 lipca br. został objety refundacją jest bardzo wysoki. Jest lekiem łatwym do monitorowania“ – powiedział prof. Hartung.

Nie ma w tej chwili jednego leku, który łączyłby wysoką skuteczność i doskonały profil bezpieczeństwa. SM jest chorobą o różnym przebiegu, dlatego obecnie lekarze skupiają się indywidualnych przypadkach każdego z chorych - powiedział w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Hans Peter Hartung z Kliniki Neurologii w Heinrich-Heine-Universität Düsseldorf.

Rynek Zdrowia: - Jak dziś, w świetle obecnych dowodów naukowych, powinna wyglądać terapia chorych na stwardnienie rozsiane (SM)?
Prof. Hans Peter Hartung: - Pierwsza i najważniejsza kwestia to zindywidualizowanie terapii chorych na SM zarówno pod kątem doboru leku, jak i profilu pacjenta. Mamy coraz więcej dowodów wskazujących na sens takiego podejścia do leczenia. Druga zasada to jak najwcześniejsze rozpoczynanie leczenie, a kolejna - to systematyczne monitorowanie wyników terapii. Taki monitoring pokazuje, czy pacjent odpowiada na leczenia, czy odpowiedź na daną terapię jest wystarczająco satysfakcjonująca, czy nie zachodzi konieczność modyfikacji terapii. Do tego dochodzi koncepcja NEDA (narzędzie do pomiarów wyników leczenia) ze wszystkimi jej problemami i zawiłościami.

Mówiąc najprościej staramy się leczyć chorych i robimy wszystko, aby zastosowana terapie była zorientowana na określone cele terapeutyczne. Wypróbowujemy wszystkie rozsądne możliwości, które mamy i które powodują wyciszenie choroby. Optymizmem napawa fakt, że mamy do dyspozycji sporo różnorodnych terapii. Dodatkowo toczą się badania nad różnymi markerami, które mamy nadzieje, będą pełnić rolę predyktorów odpowiedzi pacjenta na dane leczenie. Wskażą nam na jakie leczenie dany pacjent odpowie możliwie najlepiej.

RZ: - Czy obecnie znane są markery pomagające w doborze terapii dla konkretnego pacjenta?
H.P.H.: - Niestety nie. Takich markerów, które pozwalałyby nam stwierdzić, jeszcze przed podjęciem leczenia, czy ono zadziała, w tej chwili nie ma. Trwały badania nad kilkoma markerami, które wydawały się być obiecujące, okazało się jednak, że nie spełniły naszych oczekiwań. W tej chwili nie jesteśmy więc w stanie a priori powiedzieć, czy dany pacjent odpowie na leczenie czy też nie.

Oczywiście możemy posiłkować się oceną według zmodyfikowanej skali Rio, która bierze pod uwagę zarówno liczbę rzutów jak i zmian w rezonansie magnetycznym, jednak dopiero po 12 miesiącach leczenia. Skoro więc ta ocena możliwa jest dopiero po roku od rozpoczęcia leczenia, nie jest to informacja, która płynie z góry. Jest informacją powiązaną z monitorowaniem pacjenta już w trakcie leczenia. Nie mamy więc markerów, które pozwoliłyby nam zoptymalizować terapię, jak również podjąć decyzję, czy należy ją zmienić na inną.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH