Mniej palimy, lepiej się odżywiamy, a statystyki zachorowań idą w górę

FARMAKOTERAPIA

Autor: Tomasz Dąbrowski/rynekaptek.pl   15-09-2011, 06:56

Mniej palimy, lepiej się odżywiamy, a statystyki zachorowań idą w górę

Brak jest randomizowanych badań, które wykazałyby, że suplementy diety zmniejszają ryzyko sercowo-naczyniowe. Wszelkie obietnice ich producentów należy traktować jako reklamę - uważa prof. Grzegorz Opolski.

Na przeciętną długość życia Polaków istotny wpływ ma poziom cholesterolu, ciśnienia tętniczego, masy ciała, cukru oraz odsetek osób palących papierosy - tak wynika z opublikowanych wyników badania skali rozpowszechnienia w Polsce na przełomie 2010 i 2011 roku podstawowych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych NATPOL 2011.


Aktualnie na nadciśnienie choruje ok. 32 proc. dorosłych Polaków (10,5 mln, z tego 9,5 mln w wieku 18-79 lat). To o 2 proc. więcej niż przed 10 laty. Za to odsetek (27 proc.) palących jest dziś o 7 proc. niższy. Zmniejszyła się też do ok. 18 mln (a więc o ok. 9 proc.) liczba osób z podwyższonym poziomem cholesterolu.

Jednak spośród nich aż 10,8 mln nie zdaje sobie sprawy z własnej hipercholesterolemii. Niemal co czwarty mężczyzna boryka się z otyłością, a to najistotniejszy czynnik zwiększający ryzyko wystąpienia najczęstszej postaci cukrzycy, czyli typu 2.

- W 50 procentach stan zdrowia zależy od tzw. populacyjnych - związanych ze stylem życia - czynników ryzyka, natomiast 40 proc. od nowoczesnej terapii - komentuje dr Tomasz Zdrojewski, koordynator projektu badawczego.

W tym zakresie sytuacja bardzo się poprawiła.

Wbrew pozorom Polacy częściej jedzą warzywa i owoce, mniej spożywają mięsa, tłuszczów, cukrów prostych. Nadal jednak jest wiele do zrobienia w zakresie zmiany sposobu żywienia.


Choroby krążenia – pierwszy zabójca
Poważny problem stanowią szeroko rozumiane schorzenia układu sercowo-naczyniowego (zawał serca, nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa, udar mózgu), które odpowiadają w Polsce za ok. 45 proc. wszystkich zgonów. Co może pomóc w poprawie tego stanu rzeczy? Na pewno nie tzw. suplementy diety.

- Brak jest randomizowanych badań, które wykazałyby, że zmniejszają one ryzyko sercowo-naczyniowe, czyli, innymi słowy, częstość występowania zawałów serca i udarów mózgu. Wszelkie przeciwstawne obietnice ich producentów należy traktować jako reklamę - mówi dla portalu rynekaptek.pl prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant ds. kardiologii.



comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH