Nowy, obiecujący rynek: suplementy dla dzieci

FARMAKOTERAPIA

Autor: gazeta.pl/ rynekaptek.pl   15-05-2015, 14:50

Nowy, obiecujący rynek: suplementy dla dzieci

Rynek suplementów diety sięgnął ostro po nowego klienta - dzieci. Jedną z konsekwencji może być przyszłe pokolenie lekomanów - ocenia Anna Tarasiuk, pediatra i neonatolog ze Szpitala Bielańskiego.

- Podawanie dzieciom suplementów może mieć uzasadnienie medyczne i nie jest z założenia złe. Niektóre są wręcz niezbędne w określonym okresie rozwoju, choćby witamina D3, witamina K, czy kwasy omega-3. Problemem jest powszechne nadużywanie preparatów wieloskładnikowych, stosowanych bez nadzoru lekarza, które może prowadzić do przedawkowania - wyjaśnia ekspert.

Zdrowemu dziecku powinna wystarczyć zróżnicowana i dobrze zbilansowana dieta. Co to oznacza dla przeciętnego rodzica: "niewiele"? Dlatego poza standardowymi posiłkami, podaje swojemu dziecku płatki śniadaniowe, napoje czy batoniki, specjalnie wzbogacone o minerały i witaminy (sporo obecnie takich produktów), a potem jeszcze suplementy. Nietrudno o przedawkowanie, nawet jeśli ktoś uważnie czyta etykiety, na których niekoniecznie są precyzyjne, jasne zalecenia dotyczące stosowania, nie mówiąc już o skutkach ubocznych przedawkowania określonych składników.

Przykładowo przedawkowana witamina C może prowadzić do powstawania złogów w nerkach i trwale je uszkodzić. Od nadmiaru witaminy A wypadają włosy, zaburzona zostaje praca układu nerwowego czy pokarmowego.

Trzeba też uważać na cukier, ukrywający się czasem pod innymi nazwami, np. syrop glukozowo-fruktozowy. - Namawianie dzieci, by jadły kolorowe, słodkie pastylki, lizaki czy żelki tylko dlatego, że są czymś wzbogacone, to szaleństwo. Zwłaszcza teraz, gdy w błyskawicznym tempie przybywa dzieci otyłych, z zaburzeniami metabolicznymi, próchnicą. Zalecałabym również ostrożność w stosowaniu suplementów, których składnikiem są zioła, często farmakologicznie aktywne - mówi Anna Tarasiuk.

Dodaje: - Nie ma skutecznych środków odchudzających dla dorosłych, które działałyby bez wysiłku i zmiany stylu życia. Nie ma ich także dla dzieci. Zacznijmy od ruchu na świeżym powietrzu i rezygnacji ze śmieciowego jedzenia, zamiast dokładać kolejne zagrożenie. Wyrabiamy bowiem w dziecku przekonanie, że jak pojawia się problem, to rozwiązaniem jest pigułka. Zamieniamy jeden nałóg na drugi i podsuwamy "proste", nierealne rozwiązania.

Lekarz przyznaje jednak, że jeśli już robić zakupy takich preparatów, to w aptece. - Sprzedaż w aptekach jest bezpieczniejsza. Preparaty są odpowiednio przechowywane, nie tak łatwo dostępne jak na półce sklepowej. Nadzór farmaceuty też ma znaczenie i niejednokrotnie uchroni przed zakupem zbędnego suplementu.

Więcej: http://zdrowie.gazeta.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH