Onkolog o różnicach między leczeniem klinicznym a alternatywnym

FARMAKOTERAPIA

Autor: wyborcza.pl/rynekaptek.pl   05-01-2018, 12:53

Onkolog o różnicach między leczeniem klinicznym a alternatywnym Ukoronowaniem całego procesu jest badanie trzeciej fazy, w którym tę nową substancję porównuje się z najlepszą dostępną do tej pory (Fot. Archiwum)

Medycyna alternatywna z reguły opiera się na opisach pojedynczych przypadków, co stanowi najniższy poziom w pięciostopniowej skali dowodów naukowych - mówi Jacek Jassem z Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii GUMed.

- W medycynie, którą uprawiamy, każda metoda leczenia przed wprowadzeniem do praktyki musi przejść wiele etapów oceniających jej skuteczność i bezpieczeństwo - powiedział specjalista w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Dalej tłumaczył, że jeśli chodzi np. o nowy lek, zaczyna się od badań laboratoryjnych (in vitro), czyli na liniach komórkowych. Później przeprowadza się badania na zwierzętach, a następnie, przy zachowaniu dużej ostrożności, pierwszą fazę badań klinicznych u ludzi. - Celem jest ocena bezpieczeństwa leczenia i objawów niepożądanych, ale przede wszystkim ustalenie optymalnej dawki leku i najlepszego sposobu jego podawania - wskazał.

Wyjaśnił, iż jeżeli w badaniu klinicznym pierwszej fazy lek okazuje się bezpieczny i są jakieś sygnały jego aktywności, przechodzi on do drugiej fazy.

Ukoronowaniem całego procesu jest badanie trzeciej fazy, w którym tę nową substancję porównuje się z najlepszą dostępną do tej pory.

- Każda z tych faz ma dokładną, ściśle opisaną i zweryfikowaną metodologię. Tylko w ten sposób można obiektywnie ocenić, czy nowa metoda leczenia jest rzeczywiście lepsza od dotychczas stosowanej. Jest to więc długi, trwający na ogół kilka lat proces. Poza tym średnie koszty wprowadzenia na rynek nowego leku onkologicznego zbliżają się do miliarda dolarów. Nie da się jednak iść na skróty – to kwestia bezpieczeństwa ogromnych rzesz chorych - argumentował ekspert.

W kontekście medycyny alternatywnej wskazał, że ta z reguły opiera się na opisach pojedynczych przypadków, co stanowi najniższy poziom w pięciostopniowej skali dowodów naukowych.

- Mało tego, w medycynie alternatywnej nikt tych przypadków nie weryfikuje, wystarczy informacja, że leczenie przyniosło jakąś korzyść - mówił onkolog.

Więcej: http://wyborcza.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH