Onkologia: lepiej gdy pacjenci leczeni są w domu, a nie w szpitalu

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   02-03-2017, 14:05

Onkologia: lepiej gdy pacjenci leczeni są w domu, a nie w szpitalu Coraz częściej - jeśli tylko jest to możliwe, pacjenci leczeni są w domu, a nie w szpitalu

Coraz częściej - jeśli tylko jest to możliwe, pacjenci leczeni są w domu, a nie w szpitalu i coraz bardziej liczą się innowacje poprawiające ich samopoczucie. To jedno z przesłań 16. Warsztatów Szpiczakowych w New Delhi.

Dr Osborne mówił o tym podczas międzynarodowego spotkania pielęgniarek, które towarzyszy tej konferencji (z udziałem lekarzy). Poświęcone jest ono głównie leczeniu szpiczaka, nowotworu krwi, ale uczestnicy mówili również o wszystkich pacjentach onkologicznych, szczególnie tych cierpiących na nowotwory hematologiczne.

Charise Gleason, dyplomowana pielęgniarka z Emory University w Atlancie powiedziała, że leczenie nowotworów często związane jest z licznymi działaniami ubocznymi, dlatego oprócz poprawy skuteczności terapii coraz większą uwagę zwraca się na to, jak wpływa ona na samopoczucie i jakość życia chorych.

Coraz częściej - jeśli tylko jest to możliwe, pacjenci leczeni są w domu, a nie w szpitalu. Przyjeżdżają do nich głównie pielęgniarki, które nadzorują podawanie leków zleconych przez lekarza prowadzącego. W niektórych krajach, np. we Włoszech, nawet przeszczepy autologiczne (podawanie komórek wyizolowanych z organizmu chorego - PAP) coraz częściej odbywa się w domu chorego, a nie w szpitalu. Oczywiście jeśli tylko pozwalają na to warunki, w jakich on mieszka.

Innowacje w opiece nad pacjentami onkologicznymi wprowadzane są również w Polsce. Kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych, Nadciśnienia Tętniczego i Onkologii Klinicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu prof. Grzegorz Mazur powiedział dziennikarzowi PAP, że w jego ośrodku chorym poddawanym chemioterapii - sobie tego zażyczą - zakładane są na głowę czepki chłodzące. - Szczególnie cenią je sobie leczone u nas kobiety, ponieważ czepki te częściowo chronią przed wypadaniem włosów - mówi.

Wypadanie włosów jest jednym z najczęstszych powikłań chemioterapii, oprócz nudności i wymiotów. Kobiety często z tego powodu zakładają peruki. Przez czepek przepływa płyn chłodzący, który schładza skórę głowy i spowalnia przepływ krwi. To z kolei chroni cebulki włosowe przed działaniem znajdujących się w krwiobiegu substancji stosowanych podczas chemioterapii.

- Chemioterapeutyki działają na szybko rozmnażające się komórki nowotworowe, ale przy okazji wpływają na inne również szybko dzielące się zdrowe komórki, w tym wypadku te, które są odpowiedzialne za wpadanie włosów - powiedziała PAP dr Aleksandra Butrym z tej samej katedry i kliniki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Czepki chłodzące u chorych na nowotworowy stosowane są w niektórych krajach od 25 lat. W Polsce ta metoda wykorzystywana jest dopiero od niedawna. Wrocławska klinika należy do nielicznych, które ją wprowadziły. Z niektórych badań wynika, że czepki te nawet w 80 proc. mogą chronić przed wypadaniem włosów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH