Ponad milion Polaków cierpi na niewydolność serca

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   06-05-2011, 14:38

Jeszcze do niedawna Polacy najczęściej umierali na zawały serca. Dziś nową "epidemią" kardiologiczną jest niewydolność serca - ostrzegają specjaliści z okazji przypadającego 7 maja Europejskiego Dnia Niewydolności Serca.

- Na niewydolność serca choruje już 1 mln Polaków, a liczba chorych stale się zwiększa i tak będzie jeszcze przez wiele lat - powiedział prof. Jarosław Drożdż z Kliniki Kardiologii I Katedra Kardiologii i Kardiochirurgii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Zachorowalność z tego powodu w USA zwiększa się od lat 90 XX w. W Polsce wyraźny wzrost przypadków tej choroby notuje się od kilku lat. Do niedawna dominowały zawały serca. Co roku zdarzały się one u 100 tys. Polaków.

- Dziś mniej jest tzw. ostrych zespołów wieńcowych, za to każdego roku 100 tys. chorych trafia w naszym kraju do szpitala z powodu niewydolności serca - stwierdził prof. Drożdż.

Według prof. Grzegorza Opolskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie kardiologii, niewydolnością serca zagrożonych jest 8-9 mln Polaków. Są to głównie te osoby, które od wielu lat chorują na nadciśnienie tętnicze krwi, chorobę wieńcową oraz cukrzycę. A takich chorych jest coraz więcej.

Typowy w Polsce pacjent z niewydolnością serca to 66-letni mężczyzna (4 lata młodszy niż w innych krajach europejskich), który nie wchodzi na 2 piętro bez zatrzymania. Od kilkunastu lat jest on leczony na nadciśnienie tętnicze (bez zawału serca), ale dotychczas nie przebywał w szpitalu. Jego ciśnienie dzięki lekom to 130/85 mmHg, a tętno sięga 80/min.

W pełni rozwinięta niewydolność serca jest jednym z najbardziej śmiertelnych schorzeń, groźniejsza nawet niż niektóre nowotwory złośliwe. Według prof. Jeffrey'a Borer'a ze State University of New York powoduje ona dwa razy więcej zgonów niż rak prostaty i dwa razy więcej niż rak sutka i rak pęcherza moczowego. Podobną śmiertelność ma jedynie rak jelita grubego.

Prof. Drożdż przekonywał, że leczenie niewydolności serca nie jest trudne. Dostępne są wszystkie najważniejsze leki. Są tanie i poprawiają zarówno wydolność fizyczną, jak i samopoczucie pacjentów. Najczęściej stosowane są inhibitory konwertazy, beta-adrenolityki, blokery receptora angiotensyny, leki moczopędne i glikozydy naparstnicy.

Zdaniem prof. Drożdża w Polsce leczony jest co drugi chory z niewydolnością serca. To tyle co w innych krajach. Aż 90 proc. tych chorych jest prawidłowo leczonych, zgodnie z przyjętymi standardami. Znacznie rzadziej niż w Europie Zachodniej stosowane są u nas jedynie nowoczesne kardiostymulatory.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH