"Proszę nie myśleć, że geriatra to ktoś, kto wypisze kolejne leki"

FARMAKOTERAPIA

Autor: Dziennik Zachodni/ rynekaptek.pl   25-11-2015, 09:45

"Proszę nie myśleć, że geriatra to ktoś, kto wypisze kolejne leki" Polipragmazja wystepuje szczególnie wśród seniorów

Przesadna wiara w leki to jeden z czynników niszczących nasze zdrowie. Tajemnica długowieczności na pewno nie jest związana z kolejnymi dawkami leków - ocenia dr Alicja Klich-Rączka, geriatra z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Geriatrii CMUJ.

- Starszy pacjent się gubi, nie wie, kto powinien go leczyć, wędruje z każdą chorobą oddzielnie. Nierzadko dostaje leki o podobnym mechanizmie działania, a często ten sam lek, tylko pod inną nazwą. Laryngolog np. przepisze na zawroty głowy jeden lek, a kardiolog inny, a to będzie ten sam. Rekordziści mają nawet 50 leków. Tymczasem przesadna wiara w leki to jeden z czynników niszczących nasze zdrowie. Tajemnica długowieczności na pewno nie jest związana z kolejnymi dawkami leków - uważa dr Klich-Rączka, opisując zjawisko polipragmazji na łamach Dziennika Zachodniego.

Szereg chorób, które wzajemnie się na siebie nakładają, tworzy mozaikę objawów, trudno czasem rozpoznać, co wynika z choroby, z samego procesu starzenia się, a co jest np. skutkiem zażywania leków.

- Wiemy, np. że w przypadku zmian zwyrodnieniowych wiele osób sięga po niesterydowe leki przeciwzapalne (NLP). Niektóre są bez recepty, reklamowane w mediach, jako ,,inteligentne”, wlecą przez przewód pokarmowy do bolącego kolana i nic złego po drodze nie zrobią. Tymczasem lek ten podnosi ciśnienie tętnicze o jedną trzecią. A starsi ludzie przeważnie mają nadciśnienie. Bardzo wiele przypadków ciśnienia u takich pacjentów jest nieuregulowanych właśnie z powodu zażywania przez nich leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Leki mogą też uszkodzić śluzówkę żołądka, która z wiekiem zanika. Tabletka może się przykleić do żołądka, wywołać nadżerkę i krwawienie, nie mówiąc o lekach uszkadzających nerki - opisuje specjalista.

Dodaje: - Częsty przypadek, boli, więc pacjent mówi: wezmę tramal bo na żołądek nie szkodzi. No, na żołądek to nie, ale może powodować zawroty głowy, działać euforyzująco, jak alkohol. Stawy przestają boleć, ale z zawrotami głowy idziemy do neurologa. Ten z kolei przepisuje inny lek, który uszkadza coś innego. Wpadamy w błędne koło. Jednym lekiem, wywołujemy objawy innej choroby, które potem leczymy kolejnym lekiem.

- A leki nasenne i uspokajające? To dramat. Po niektórych są zaburzenia rytmu serca, no i trafiamy do kardiologa, który dodaje swoje tabletki. Dochodzą do tego upadki po zawrotach głowy, złamana szyjka kości udowej. Błędne koło. Dlatego powinno się wówczas trafić do geriatry, który spojrzy całościowo na pacjenta. Ale proszę nie myśleć, że geriatra to ktoś, kto wypisze kolejne leki. Pacjenci, którzy tego oczekują, mogą się rozczarować, bo my leki na ogół odstawiamy. Przykładowo, z 20 robię 15, potem redukuję do 10 - opisuje dr Klich-Rączka.

 

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH