Terapia celowana molekularnie na agresywnego raka skóry tylko dla nielicznych

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   24-10-2016, 11:04

Terapia celowana molekularnie na agresywnego raka skóry tylko dla nielicznych U części chorych agresywny przebieg tego raka ma związek z pewnymi predyspozycjami genetycznymi.

Leki ukierunkowane molekularnie dają szybką i długotrwałą odpowiedź. Wprawdzie nie prowadzą do wyleczenia, tylko raczej kontrolują chorobę, co i tak jest ważne, bo mówimy o grupie chorych, która nie ma innej szansy na leczenie - o raku podstawnokomórkowym skóry i metodach terapii, mówił prof. Witold Owczarek.

Prof. Owczarek, który kieruje Kliniką Dermatologiczną w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie, przypomniał, że rak podstawnokomórkwy skóry (BCC - z ang. basal cell carcinoma) jest najczęstszym nowotworem złośliwym skóry. Stanowi 80 proc. wszystkich przypadków tych schorzeń, podczas gdy znacznie bardziej znany czerniak - jedynie 5 proc.

BCC rzadko rozwija się do stadium zaawansowanego miejscowo lub stadium, w którym obecne są przerzuty do innych narządów - m.in. węzłów chłonnych, kości, płuc, wątroby. - Rak ten rośnie wolno i łatwo go wykryć we wczesnym etapie rozwoju, kiedy możliwe jest wyleczenie pacjenta metodami chirurgicznymi - poprzez wycięcie zmiany z marginesem tkanki zdrowej - powiedział specjalista.

Prof. Owczarek podkreślił, że dane na temat liczby osób z rakiem podstawnokomórkowym skóry są w Polsce znacznie zaniżone. W Krajowym Rejestrze Nowotworów odnotowuje się co roku ponad 10 tys. przypadków tego raka, ale prawdopodobnie jest ich wielokrotnie więcej. Zgony związane z tym nowotworem są natomiast rzadkie. Na podstawie statystyk z innych krajów (np. USA) szacuje się, że z powodu powikłań związanych z jego zaawansowanym przebiegiem umiera ok. 0,1 proc. wszystkich chorych na BCC, a w przypadku stadium przerzutowego - od 0,002 proc. do 0,5 proc. chorych.

Jednak chorzy z zaawansowaną czy przerzutową postacią tego raka bardzo cierpią. "Jest to napiętnowana i stygmatyzowana społecznie grupa chorych. W ich przypadku nawet trudno mówić o jakości życia, bo jeżeli ktoś ma w widocznym miejscu rozpadający się nowotwór, to nie może o niej być mowy. Są to ludzie żyjący na uboczu, w zapomnieniu, których nikt nie chce oglądać" - wymieniał dermatolog.

Według specjalisty postacie zaawansowane i przerzutowe raka podstawnokomórkowego skóry mogą, ale nie muszą, być efektem pewnych zaniedbań profilaktyczno-leczniczych. Pacjenci mogą za późno trafiać do lekarza z powodu niedostatecznej wiedzy i braku zachowań prozdrowotnych, takich jak regularne (raz w miesiącu) oglądanie swojego ciała, ale też dlatego, że - z jakichś przyczyn - trudno im dostać się do lekarza.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH