USA: tłumaczenie może być niebezpieczne dla zdrowia

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   20-04-2010, 08:36

Błędy programów komputerowych używanych przez aptekarzy w USA do tłumaczenia ulotek dołączanych do leków, mogą okazać się groźne dla pacjentów.

Jak podaje PAP za pismem Pediatrics, hiszpańskojęzyczni chorzy mogą np. zamiast jednej tabletki dziennie przyjąć ich aż jedenaście.

Tłumaczone komputerowo ulotki często wywołują zdumienie Latynosów mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Mogą oni na przykład przeczytać, że zamiast przyjmować lek „dwa razy” powinni przyjmować „dwa pocałunki”.

Gorzej, gdy „raz dziennie” zostanie przetłumaczone na „jedenaście razy dziennie”. Jest to nagminny błąd tłumacza maszynowego, ponieważ angielskie „once” oznacza po hiszpańsku „jedenaście”. Istnieje przynajmniej jeden udokumentowany przypadek, kiedy pacjent uwierzył ulotce i połknął jednego dnia jedenaście pigułek.

Z badań dr Iman Sharif i Julii Tse wynika, że niemal we wszystkich aptekach, które odwiedziły, zapewniano, że ulotki są sprawdzane przez farmaceutów,  zanim trafią do pacjentów, jednak w większości przypadków osoby sprawdzające nie mogły wykazać się biegłą znajomością języka hiszpańskiego.

W 2009 r. burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg wydał rozporządzenie, na mocy którego apteki powinny zapewniać przetłumaczone ulotki pacjentom, których ojczystym językiem jest jeden z siedmiu języków najczęściej używanych w mieście. Jest to związane z faktem, że niemal połowa mieszkańców Nowego Jorku posługuje się w domu językiem innym niż angielski.

By sprawdzić, czy pacjenci faktycznie mogą skorzystać z takiej usługi, badaczki wzięły pod lupę 286 aptek na Bronksie, gdzie 44 proc. mieszkańców to osoby hiszpańskojęzyczne. 

Okazało się, że w około trzech czwartych przypadków farmaceuci oferowali tłumaczone ulotki, a prawie 90 proc. z nich było tłumaczonych przez programy komputerowe. Zaledwie 3 proc. aptek korzystało z pomocy wykwalifikowanego tłumacza, a 11 proc. punktów polegało na tłumaczeniach wykonanych przez samych pracowników apteki.

Następnie Sharif i Tse przetłumaczyły 76 ulotek wykorzystując do tego 13 z 14 stosowanych przez aptekarzy programów. Poważne błędy wystąpiły w połowie tłumaczeń. 32 przetłumaczone ulotki zawierały niekompletne informacje, a w sześciu z nich znalazły się rażące błędy ortograficzne i gramatyczne.

Sharif uważa, że mimo, iż programy translatorskie są udoskonalane, nie oznacza to, że praca wykonana przez komputer nie musi być kontrolowana przez człowieka. Jej zdaniem, apteki powinny zatrudniać do tego celu tłumaczy. Uważa też, że  środki na opłacenie ich usług „są chyba kwestią, która powinna być poruszona w rozmowach na temat reformy opieki zdrowotnej”.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH