W prewencji pierwotnej aspiryny nie opłaca się stosować

FARMAKOTERAPIA

Autor: RRX/rynekaptek.pl   13-11-2017, 09:06

W prewencji pierwotnej aspiryny nie opłaca się stosować Aspiryna jest niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym

Nadużywanie aspiryny prowadzi do wzrostu śmiertelności przez powikłania krwotoczne i przez nagłe odstawienie aspiryny po długotrwałym jej zażywaniu - wskazuje prof. Stefan Grajek, kierownik I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

O korzystnym wpływie aspiryny na hamowanie zakrzepów w naczyniach krwionośnych mówi się od ok. 10 lat. Czy rzeczywiście wpływa korzystnie na prewencję chorób sercowo - naczyniowych?

Aspiryna jest niesteroidowym lekiem przeciwzapalnym. Ten prosty specyfik posiada bardzo zróżnicowane działanie w zależności od dawki. Zwykle kojarzymy go z aktywnością przeciwbólową, przeciwzapalną czy przeciwgorączkową. Takie efekty osiągamy stosując większe dawki kwasu acetylosalicylowego (ASA) - od 250 do 500 mg. Przy mniejszych dawkach - od 75 do 100 mg - aspiryna zmniejsza ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Hamuje bowiem zlepianie się płytek krwi i tworzenie zakrzepów w naczyniach krwionośnych.

Regularne stosowanie aspiryny pomaga uniknąć zawału i udaru mózgu. Chroni przed atakiem serca u chorych z dusznicą bolesną, z ostrą niewydolnością wieńcową i zakrzepicą. Jako kardiologiczne wskazania do stosowania aspiryny wymienia się: duże ryzyko choroby niedokrwiennej serca i udaru mózgu, chorobę wieńcową stabilną i niestabilną a także przebyty zawał serca lub udar. Aspiryna zalecana jest także u niektórych chorych z migotaniem przedsionków.

- Aspiryna nie nadaje się do prewencji pierwotnej. Jeżeli ktoś nie miał jawnych klinicznie objawów miażdżycy, nie przebył zawału czy udaru, to branie aspiryny naraża go tylko na zwiększone ryzyko powikłań krwotocznych, ale nie daje mu istotnej redukcji tych powikłań, a w tym celu bierze się aspirynę. Innymi słowy, skuteczność prewencji pierwotnej - żadna, bezpieczeństwo - mocno naciągane - uważa prof. Stefan Grajek, kierownik I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

- Natomiast jeśli ktoś bierze aspirynę po udokumentowanej chorobie miażdżycowej, która podlegała różnorakim zabiegom - przykładowo by-passom - to tam prewencji wtórnej nie można sobie wyobrazić bez aspiryny - dodaje prof. Grajek.

Zdaniem specjalisty nadużywanie aspiryny prowadzi do wzrostu śmiertelności przez powikłania krwotoczne i przez nagłe odstawienie aspiryny po długotrwałym jej zażywaniu. Po 14 dniach od odstawienia aspiryny w przypadkach, gdy pacjent zażywał ją dłużej niż miesiąc lub dwa w organizmie wywołuje to tzw. rebound syndrom (powrót objawów, które były nieobecne lub kontrolowane podczas przyjmowania leku, a pojawiały się w przypadku przerwania jego stosowania lub zmniejszenia jego dawki) i nagle spada krzepliwość.

- Gdy pacjent zdecyduje się na stosowanie aspiryny, musi brać ją już nieprzerwanie. Prewencji pierwotnej zatem to się nie opłaca, opłaca się prewencji wtórnej - uważa prof. Grajek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH