Więcej infekcji rotawirusowych

FARMAKOTERAPIA

Autor: PAP/rynekaptek.pl   06-07-2011, 10:36

Według Państwowego Zakładu Higieny, w pierwszym półroczu 2011 r. dwukrotnie zwiększyła się liczba zakażeń wywoływanych przez rotawirusy. Nie ma jednak pewności, czy jest to faktyczny wzrost infekcji, czy jedynie skutek większej liczby badań na obecność tego wirusa w kale - twierdzi dr hab. Piotr Albrecht z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Z danych Państwowego Zakładu Higieny wynika, że od 1 stycznia do 15 czerwca zarejestrowano 24 876 zachorowań, podczas gdy w tym samym okresie 2010 r. było 13 554 przypadków zakażeń rotawirusowych. Szczyt zachorowań przypada zwykle na grudzień-kwiecień.

W niektórych miejscowościach było w tym roku jeszcze więcej zakażeń. Według Państwowego Inspektora Sanitarnego w Toruniu odnotowano czterokrotnie więcej przypadków nieżytu żołądkowo - jelitowego wywołanego rotawirusami, niż w ubiegłych latach. Podobnie było również w Kielcach.

"W naszym kraju co roku jest dość dużo zakażeń wywoływanych przez rotawirusy, ale na razie byłbym ostrożny w natychmiastowym doszukiwaniu się wzrostu liczby zakażeń" - zwraca uwagę dr Albrecht. Jego zdaniem, aby mieć rzetelne dane, każda biegunka powinna być badana na obecność zarazka, ale w praktyce nie zawsze tak się postępuje. Nie można zatem wykluczyć, że w tym roku wykonano więcej takich badań niż w latach poprzednich.

"Badania stolca chorego na obecność rotawirusów nie zawsze się wykonuje, bo obojętnie jaki wirus wywołał biegunkę, to postępowanie jest podobne" - podkreśla dr Albrecht. Polega ono przede wszystkim na zapobieganiu odwodnienia organizmu.

"Leczenie zwykle odbywa się poprzez doustne podawanie płynów i elektrolitów. W pozostałych przypadkach konieczne jest nawadnianie dożylne, przeprowadzane w szpitalu. W zakażeniu rotawirusowym nie stosuje się leczenia przyczynowego i dlatego hospitalizacja może niekiedy trwać nawet dłużej niż tydzień. Odwodnienie jest stanem zagrożenia życia, zwłaszcza wśród małych dzieci, które mają niską masę ciała. Dlatego trzeba szybko reagować na takie objawy, jak biegunka i wymioty. Zawsze też warto skonsultować się z lekarzem" - mówi dr Albrecht.

Dodaje, że rotawirusy wywołują ponad połowę ostrych biegunek wśród niemowląt i małych dzieci. W pierwszych trzech latach życia przechodzi je 90 proc. maluchów. Każda kolejna infekcja rotawirusami u tego samego dziecka jest mniej groźna, bo przebieg zakażenia jest wtedy łagodniejszy.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH