Arłukowicz w "wyborczej podróży" z ostatniego miejsca na liście

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: PAP/ rynekaptek.pl   21-09-2015, 08:08

Arłukowicz w "wyborczej podróży" z ostatniego miejsca na liście B. minister zdrowia startuje z ostatniego miejsca z list PO

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO), rozpoczynając oficjalnie w niedzielę, 20 września, kampanię w Szczecinie w swym okręgu wyborczym, podkreślił, że start z ostatniego miejsca listy jest dla niego trudnym wyzwaniem.

Arłukowicz stracił stanowisko w rządzie w czerwcu br. w związku z ujawnieniem akt ze śledztwa ws. tzw. afery podsłuchowej.

- Pierwszy raz staruję z ostatniego, 24 miejsca. To trudne wyzwanie, ale ja wyzwań się nie boję - powiedział dziennikarzom polityk, który cztery lata temu otwierał listę Platformy w okręgu szczecińskim.

- W partii są pewne procedury, zarówno powiat, jak i region zdecydowały, że powinienem startować z pierwszego miejsca. Potem ta decyzja uległa zmianie. Nie była to moja decyzja, ale ja ją akceptuję - podkreślił.

Nie odpowiedział natomiast na pytanie, czy premier Ewa Kopacz wyjawiła mu powody tej zmiany. - Nie pytałem i nie komentuję publicznie rozmów przeprowadzanych w cztery oczy z premierem rządu - zaznaczył.

Indagowany, co się znajduje na taśmie, na której jakoby miał być nagrany, odparł, że wie z mediów, że prokuratura zakończyła postępowanie w tej sprawie i skierował z pytaniami właśnie do niej.

Arłukowicz zapowiedział, że jego tegoroczna kampania wyborcza będzie podobna do poprzednich - będzie przebiegać wśród ludzi. Zamierza odwiedzić większość miast w regionie.

Przedstawił swój komitet honorowy, który - jak mówił - towarzyszy mu od lat "w podróży wyborczej".

Przedstawił obecnych na konferencji prasowej członków swego honorowego komitetu wyborczego. - To Adam maszynista, Alicja przedsiębiorca, pani Jadzia, z którą od lat pracujemy razem, Grzegorz spawacz, Monika mama trojga dzieci, roczna Ulka, siedmioletnia Wiktoria, Teresa emerytka" - wymieniał.

Utrata przez Arłukowicza miejsca w rządzie była konsekwencją tzw. afery podsłuchowej związanej z nielegalnym nagrywaniem i podsłuchiwaniem prywatnych rozmów ministrów i polityków PO, które odbywały się w warszawskich restauracjach od lipca 2013 r., a upublicznione zostały latem 2014 roku w mediach.

Z funkcji w rządzie zrezygnowały osoby, które - jak mówiła premier - "pojawiają się na taśmach". Arłukowicz był jedną z nich.

Dotychczas nie pojawiły się stenogramy czy publikacje nagrań rozmów, w których uczestniczyłby Arłukowicz. Media donosiły, że Arłukowicz był częstym gościem jednej z restauracji, w której dokonywano podsłuchów i nagrywano rozmowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH