Bartosz Arłukowicz wnioskuje do premiera o dymisję prezesa NFZ

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: onet.pl, PAP, RR/Rynek Zdrowia   24-05-2012, 22:50

Bartosz Arłukowicz wnioskuje do premiera o dymisję prezesa NFZ

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz złożył do premiera wniosek o odwołanie szefa Narodowego Funduszu Zdrowia, Jacka Paszkiewicza - dowiedziała się w czwartek (24 maja) Informacyjna Agencja Radiowa. - Premier przeanalizuje wniosek o odwołanie - poinformował rzecznik rządu Paweł Graś, nie przesądził jednak, kiedy zapadnie decyzja w sprawie Paszkiewicza.

Powody wniosku złożonego przez ministra zdrowia nie są na razie znane.

Jacek Paszkiewicz jest prezesem NFZ od 4,5 roku. Z wykształcenia lekarz, ma specjalizację z zakresu chorób wewnętrznych i zakaźnych, obronił doktorat w dziedzinie hepatologii. W latach 2005-2007 pełnił funkcję dyrektora do spraw medycznych Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. W listopadzie 2007 został powołany na stanowisko prezesa Funduszu.

Jako prezes NFZ Paszkiewicz doprowadził m.in. do wprowadzenia nowego systemu rozliczeń szpitali z Funduszem w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów oraz zmienił zasady finansowania Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej (AOS).

Był często krytykowany przez lekarzy m.in. za zamieszanie wokół przepisów refundacyjnych, które weszły w życie na początku br. Na początku 2010 r. jego zarządzenie sprawiło, że część chorych na raka miało problemy z dostępem do chemioterapii niestandardowej.

Jak dowiedziała się w czwartek (24 maja) PAP nieoficjalnie ze źródeł w NFZ, Rada NFZ jeszcze nie wydała opinii ws. odwołania prezesa Funduszu Jacka Paszkiewicza.

Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, premier odwołuje prezesa NFZ na wniosek ministra zdrowia, po zasięgnięciu opinii Rady Funduszu.

Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) ocenił w rozmowie z PAP, że wniosek o odwołanie Paszkiewicza jest spóźniony i powinien być zgłoszony trzy lata temu podczas zamieszania z leczeniem chorób onkologicznych. - Prezes NFZ wielokrotnie udowodnił swoją arogancję i ignorancję - stwierdził Piecha.

Dodał, że z jego informacji wynika, iż Rada NFZ w poniedziałek (28 maja) wyda opinię w sprawie odwołania Paszkiewicza. - Ale decyzję podejmie premier, opinia Rady NFZ nie jest dla niego wiążąca - zaznaczył Bolesław Piecha.

Gotowi do dialogu z nowym szefem NFZ

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz liczy na to, że premier odwoła prezesa Paszkiewicza, bo - jak przypomniał - środowisko lekarskie domagało się tego od dłuższego czasu.

- Bardzo dziękujemy panu ministrowi. Wierzymy, że premier podejmie właściwą decyzję w sprawie prezesa NFZ, który doprowadził do zamieszania w sprawie umów dotyczących uprawnienia do wypisywania recept na leki refundowane. Prezes Paszkiewicz samowolnie wprowadził do tych umów zapisy o karaniu lekarzy, które zostały usunięte z ustawy refundacyjnej - zaznaczył Hamankiewicz.

- Jesteśmy gotowi do dialogu z nowym prezesem - zadeklarował.

Z kolei Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, wyraził przekonanie, że wniosek ministra zawiera argumenty merytoryczne. Przewodniczący wskazał, że prezes NFZ działał bezprawnie wprowadzając do umów z lekarzami zapisy, które zniosła ustawa refundacyjna.

- W ślad za jego odwołaniem powinny pójść decyzje dotyczące wypisywania recept refundowanych. Chodzi o to, żeby nie skończyło się na kwestii personalnej i pozostawieniu reszty po staremu - powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Krzysztof Bukiel.

Dodał, że prezes zasłużył sobie na odwołanie, bo zachowywał się wręcz prowokacyjnie. - Ne wiem dlaczego. Podobne efekty finansowe dla NFZ mógł osiągnąć w inny sposób. W pewnym momencie zaczął nawet zachowywać się prowokacyjnie wobec MZ - ocenił.

- Od jakiegoś czasu nie kontaktujemy się z prezesem Paszkiewiczem, ponieważ jest to bezcelowe - nigdy nie dochodziło do uzgodnień - podkreślił w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Jacek Krajewski, szef Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - Jego odwołanie może poprawić atmosferę w placówkach ochrony zdrowia i zmniejszyć rozgoryczenie lekarzy. Minister podjął słuszną decyzję i mam nadzieję, że premier przychyli się do tego wniosku. Ubolewam jedynie, że trwało to tak długo. Prezes nie zrobił dla systemu ochrony zdrowia niczego dobrego, a ostatnio wyłącznie szkodził - dodał Krajewski.

Działanie sprzeczne z prawem

Naczelna Rada Lekarska kilka dni temu wezwała do niepodpisywania przez lekarzy przesyłanych przez NFZ nowych umów dotyczących wypisywania recept na leki refundowane. Zdaniem NRL Fundusz narzuca warunki umowy cywilnoprawnej, które są rażąco niesprawiedliwe oraz sprzeczne z prawem. 

W przepisach dotyczących wzoru umowy znalazł się m. in. zapis o zwrocie przez lekarza, który podpisał umowę, kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami w przypadku wypisania recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi lub niezgodnej z uprawnieniami pacjenta. Prezydium NRL wystąpiło do NIK i UOKiK o zbadanie działalności NFZ. 

Apele o niepodpisywanie nowych umów z Funduszem, uprawniających do wystawiania recept na leki refundowane, wystosowały również w ciągu ostatnich dni do lekarzy Okręgowe Rady Lekarskie, m. in. w Łodzi, Katowicach i Szczecinie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH