Chcieli "zohydzić lekarzy w oczach pacjentów"?

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: MSX/ rynekaptek.pl   03-07-2017, 13:44

Chcieli "zohydzić lekarzy w oczach pacjentów"? Nie wiem co jako lekarz- związkowiec miałem powiedzieć rodzicom dziecka, które zmarło najprawdopodobniej z powodu sepsy po zabiegu usunięcia migdałków - mówi związkowiec

Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego OZZL wystosował apel do mediów, w którym wyjaśnia, że telewizja publiczna TVP Info wykorzystała zarówno jego, jak i innych ekspertów po to by "zohydzić lekarzy w oczach pacjentów"?

Jak wyjaśnia wiceprzewodniczący OZZL, 24 czerwca był gościem programu Studio Polska, wyemitowanego w TVP INFO o godz. 21.50. Tematem programu, zgodnie z informacją, jaką otrzymał od szefa redakcji Studio Polska, miało być pytanie: czy system ochrony zdrowia da się naprawić?

Szramik, będąc wiceprzewodniczącym Zarządu Krajowego OZZL uważał, że jest jak najbardziej kompetentny do udziału w takim programie. Także skład zaproszonych gości zapowiadał możliwość merytorycznej dyskusji. Byli wśród nich zarówno lekarze, prawnik, inni związkowcy oraz przedstawiciel organizacji pacjentów.

Niestety, jak wyjaśnia Szramik, prowadzący program redaktorzy Katarzyna Matuszewska oraz Jacek Łęski nie dostosowali się do zapowiadanej formuły merytorycznej audycji. Zaproszono do studia kilka osób, które miały to nieszczęście, że ktoś z ich bliskich zmarł na skutek powikłań zabiegu lub doznał oszpecenia czy okaleczenia.

- Sądząc po ilości tych gości jak i czasie trwania prezentowanych materiałów filmowych, należy wnosić, że był to efekt zaplanowany, a podany w zaproszeniu temat miał być tylko przynętą dla osób fachowo związanych z medycyną, by w ten uwiarygodnić program – podkreślił Szramik.

Dodał też, że właściwie nie padło żadne pytanie jak zmienić system ochrony zdrowia, a 90 proc. czasu antenowego poświęcono pokazaniu jak bardzo źli są lekarze w Polsce i jak wielu cierpień przysparzają swoim pacjentom.

- Nie wiem co jako lekarz- związkowiec miałem powiedzieć rodzicom dziecka, które zmarło najprawdopodobniej z powodu sepsy po zabiegu usunięcia migdałków, nie wiem co miałem powiedzieć panu, którego żona zmarła po drobnym zabiegu ginekologicznym. Oczywiście, że należy im współczuć, ale nie po to chyba przyjechali z odległych miejscowości, żeby od obcego człowieka usłyszeć wyrazy współczucia. Raczej szukali ujścia swoich negatywnych emocji, bo żadne merytoryczne argumenty nie były brane pod uwagę. A publiczna telewizja te negatywne emocje podsycała i wzmagała – podkreślił Szramik.

Wyjaśnił też, że jeżeli doszło do błędów czy zaniedbań w wyżej wymienionych przypadkach, to sprawą powinien zająć się rzecznik odpowiedzialności zawodowej czy prokuratura i ostatecznie sąd, a nie telewizja! Chyba, że zaplanowano zupełnie inny cel tego programu- dalsze zohydzenie zawodu lekarskiego w oczach pacjentów. Ale takich celów nie powinna realizować telewizja publiczna ani żadna inna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH