Cwaniacy wywożą leki, a minister to bagatelizuje

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Polityka/ rynekaptek.pl   14-04-2015, 14:22

Cwaniacy wywożą leki, a minister to bagatelizuje Kto ponosi odpowiedzialność za brak działania?

Okazuje się, że w aptekach brakuje wywożonych za granicę leków, bo tak chce ministerstwo zdrowia. Urzędnikom – prokurator, a ministrowi – dymisja - proponuje Jacek Żakowski w "Polityce" z 14 kwietnia br

Dodaje: - O sprawie braku leków, które cwaniacy z wielkim zyskiem reeksportują z Polski, trudno jest powiedzieć, że trwa zbyt krótko, żeby minister nie zdążył zareagować. I nawet pozornie reagował. Od wielu miesięcy trwają w Sejmie prace nad poprawkami, które mają postawić reeksportowi tamę. Trwają i trwają, i skończyć się nie mogą, bo – jak nam tłumaczą urzędnicy oraz politycy – wciąż pojawiają się jakieś bardzo poważne przeszkody. A to konstytucyjne, a to zgodność z prawem europejskim, a to konieczność konsultacji z Komisją itd. itp.

"Istniejące prawo w zasadzie uniemożliwia proceder nielegalnego wywozu leków. Sprzedaż hurtowa leków ma ustawowo określoną sztywną jak pal marżę wysokości 5 proc. Gdyby ustawa była respektowana, reeksport lekarstw by się hurtowniom nie opłacał. Ale z jakichś powodów dyrektorzy w Ministerstwie Zdrowia wydali interpretację stwierdzającą, że kiedy hurtownia sprzedaje leki za granicę, nie jest to już sprzedaż hurtowa i sztywna marża nie obowiązuje. Czyli klasyczne „inne rośliny” lub „czasopisma” itp. Pewnie CBA, ABW, NIK etc. wyjaśnią, jak do tego doszło i dlaczego taka „dziwna”, a w dodatku dyskretnie wydana interpretacja utrzymuje się w Polsce tak długo, chociaż o aferze lekowej media huczą w kółko" - pisze Jacek Żakowski.

Więcej o interpretacji przepisów w sprawie marż: http://www.rynekaptek.pl/

Dziennikarz zapytuje, czy minister wiedział, że za procederem burzącym system refundacyjny stoją jego wysocy urzędnicy? Jeśli nie wiedział, to jak mu się to udało? Jeśli wiedział, to czemu nie powiedział kolegom posłom od miesięcy ślęczącym nad poprawkami? A jeśli komuś powiedział, dlaczego zamiast zmienić lub po prostu nakazać cofnięcie fatalnej interpretacji, rząd spokojnie patrzył na poselskie męczarnie?

- Sprawa wygląda grubo. Zwłaszcza że ministerstwo popełnia dramatyczny polityczny błąd, próbując bagatelizować problem - ocenia Żakowski. (…) "Co gorsze, urzędnicy tłumaczą, że nie można zmienić interpretacji przepisów, bo wtedy zbankrutowałyby hurtownie, które musiałyby zapłacić gigantyczne kary. A hurtownicy tłumaczą, że taka zmiana podcięłaby ich biznes. Jeśli urzędnicy nie rozumieją, że mają reprezentować interes ogółu, a nie szemranych biznesów, to znaczy, że dawno powinni zmienić pracę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH