Dyżury aptek: według tej logiki, żołnierze zarabialiby tylko w czasie wojny

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Mariusz Politowicz/ rynekaptek.pl   30-03-2017, 08:01

Dyżury aptek: według tej logiki, żołnierze zarabialiby tylko w czasie wojny Właśnie rachunek ekonomiczny jest przyczyną tego, że w całym kraju apteki rezygnują z dyżurowania - uważa mgr farm. Mariusz Politowicz

Dyżury aptek? Owszem, są możliwe, przy jednoczesnym i nierozerwalnym spełnieniu dwóch warunków: ustawodawca powinien zagwarantować dobrowolność dyżurowania (np. przetargi organizowane przez starostwa) oraz stosowne wynagrodzenie - uważa mgr farm. Mariusz Politowicz.

W idealnym świecie wszyscy się z sobą zgadzają, a przynajmniej wysłuchują argumentów drugiej strony. Audiatur et altera pars. To właściwa droga do porozumienia. Alternatywą jest spór, przeważnie niepotrzebnie wyniszczający adwersarzy lub przynajmniej daleki od przyjaznych uczuć. Dokładnie takie mam wnioski, stale i uważnie przyglądając się ogólnopolskim konfliktom pomiędzy farmaceutami (podmiotami prowadzącymi apteki), a starostwami i radami powiatu.

W polskim prawodawstwie nie istnieje pojęcie dyżuru apteki. Art. 94 Prawa farmaceutycznego (PF) mówi, że rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych ustala rada powiatu po zasięgnięciu opinii samorządu aptekarskiego i samorządów lokalnych (burmistrzowie, wójtowie, itp.). Rozkład ma być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostęp do leków w porze nocnej oraz w niedziele i święta.

Ustawodawca wyraźnie stwierdza, że "adresatem omawianej normy jest w istocie organ samorządu powiatu w postaci rady powiatu". Rada powiatu ma obowiązek zadbania o dostępność do aptek i leków. Nie ich właściciele lub pracownicy, tylko organ samorządu terytorialnego czyli rada powiatu.

W końcu m.in. za to biorą niemałe wynagrodzenie.

Przy takim sformułowaniu przepisu, konflikt jest nieunikniony. Apteki i zezwolenia na nie nie należą do nieprofesjonalnych radnych i starostów, ale to oni otrzymali hipotetyczne prawo decydowania o harmonogramie ich pracy. Co więcej, w ślad za dyktatem wyznaczania dni i godzin pracy, administracja państwowa (samorząd terytorialny) nie otrzymała naturalnego obowiązku jej sfinansowania. Wynagrodzenie za gotowość pracy w ponadstandardowych dniach i godzinach powinno być czymś oczywistym, a co więcej, Konstytucja RP gwarantuje obowiązek zapłaty za nią. Dlaczego dyżur hipotetycznie jest obowiązkowy dla apteki, a zapłata za niego nie jest obowiązkiem dla rady powiatu?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH