Ekspert: usieciowienie aptek będzie rosnąć

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: rp.pl/ rynekaptek.pl   11-05-2015, 08:29

Ekspert: usieciowienie aptek będzie rosnąć Apteki sieciowe rosną w siłę

Polska jest jednym z najbardziej nasyconych aptekami rynków w Europie. Na jeden punkt przypada u nas od 2,7 tys. do 3,5 tys. osób. W Czechach jest to ok. 5 tys. osób, w Austrii 7 tys., a w Szwecji nawet ponad 10 tys.

W dodatku liczba aptek w Polsce ciągle rośnie. Na rynku coraz mocniejsza jest pozycja sieci z co najmniej pięcioma placówkami. Jeszcze w 2005 r. było ich 45, obecnie jest ich już ponad 300. Towarzyszy temu spadek liczby aptek prowadzonych przez samych farmaceutów - przypomina rp.pl.

- Liczba aptek jest stabilna, wyhamował spadek liczby placówek, ale widać ogromne zmiany. Gwałtownie rośnie usieciowienie – teraz w ramach grup działa już ponad 20 proc. aptek, za trzy–pięć lat będzie to nawet ok. 60 proc. Nadal będzie przybywać samych sieci aptecznych, jednocześnie w ich ramach również nastąpi konsolidacja – mówi Marcin Miller, menedżer w Boston Consulting Group.

Jak wyjaśnia, popyt na leki będzie rósł głównie z powodu starzenia się społeczeństwa. Rynek do 2020 r. powinien średnio rosnąć o 3–5 procent.

Środowisko aptekarskie jest tymi zmianami już mocno zaniepokojone. Ewa Czerwińska, do niedawna właścicielka dwóch aptek, jedną z nich musiała zamknąć. – Apteki stają się dzisiaj takim samym biznesem jak sprzedawanie jakiegokolwiek innego towaru. Dopiero teraz zauważono, że na rynku brakuje wielu specjalistycznych leków, których sieciom nie opłaca się sprowadzać, bo lek kosztuje 3 tys. zł, klient płaci za niego ryczałtem 3,2 zł, a marża apteki to tylko 12 zł – wyjaśnia. Jak dodaje, tygodniami trzeba czekać na zwrot środków z refundacji, dlatego wygodniej jest problemu unikać i takich leków w ogóle nie sprowadzać. Za to są one z powodzeniem sprzedawane za granicę.

– W sieciach nikomu też nie chce się wytwarzać leków z recept – za duży kłopot, a zysk mały. Rosnące usieciowienie oznacza, że coraz więcej osób będzie miało problem z dostępem zwłaszcza do drogich, specjalistycznych, ale ratujących życie preparatów – mówi.

Największą siecią apteczną jest Dbam o Zdrowie prowadzona przez giełdowy Pelion. Spółka podaje, że w jej skład wchodzą 592 apteki własne, 320 franczyzowych i 77 partnerskich. Niedawne przejęcie przez tę spółkę kontroli nad siecią Drogerie Natura pokazuje jeszcze jeden trend: coraz częściej apteka nie ogranicza się do sprzedaży samych leków, ale rozwija część drogeryjną. Z prostego powodu – marże na lekarstwa na receptę są określone, o pozostałe trwa ostra walka z konkurentami, stąd sprzedaż kosmetyków czy produktów chemicznych to szansa na zysk.

Więcej: http://www4.rp.pl/

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH