Finansowanie zdrowia z budżetu ma kilka wad

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Ryszard Rotaub, LJ/ rynekaptek.pl   15-12-2015, 11:13

Finansowanie zdrowia z budżetu ma kilka wad Finansowanie budżetowe poprawi statystyki bezrobocia?

Zapowiadane finansowanie opieki zdrowotnej z budżetu państwa brzmi dobrze, bo formalnie wszyscy obywatele będą mieli równy dostęp do publicznych świadczeń. Jednak idealnych rozwiązań nie ma. Zarówno system ubezpieczeniowy, jak i budżetowy mają wady i zalety.

Konstanty Radziwiłł ma tego świadomość. Na posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia (9 grudnia) powiedział, że ''wstępna wizja rozwoju sytuacji jest taka, aby zacząć finansowanie budżetowe wybierając pewnego rodzaju moduły czy pakiety z systemu ochrony zdrowia, które do tego lepiej się nadają niż inne''. Wyjaśnił, że takim modułem może być np. opieka psychiatryczna, a w przyszłości np. onkologia i podstawowa opieka zdrowotna.

Czyli - jak należy wnioskować - nie wszystko naraz byłoby płacone z budżetu. W początkowym etapie byłyby to wydzielone segmenty ochrony zdrowia czy pewne rodzaje świadczeń. Inne opłacane byłyby na dotychczasowych zasadach, tzn. przez NFZ. Zresztą obecny system nie jest modelowo czysty - gros pieniędzy na zdrowie rozdziela Fundusz ze składek zdrowotnych, ale częścią dysponuje MZ. W praktyce mamy w Polsce system ubezpieczeniowo-budżetowy.

Wg koncepcji resortu zdrowia, określone w ustawie budżetowej środki na finansowanie opieki zdrowotnej w danym roku byłyby podzielone na część przekazaną wojewodom (na zaspokojenie potrzeb zdrowotnych mieszkańców województwa) oraz część pozostającą w dyspozycji Ministerstwa Zdrowia - na zadania o charakterze ogólnopolskim, w szczególności na świadczenia wysokospecjalistyczne.

- Obecne zasady ubezpieczeń kreują grupę ludzi wykluczoną z tego systemu, z różnych powodów, często ze względu na formę zatrudnienia. Osoby zatrudnione na umowach śmieciowych, nie mają możliwości skorzystania z bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, nie z własnej winy. Dlatego chcemy objąć wszystkich takim obywatelskim uprawnieniem - podkreślił Konstanty Radziwiłł na konferencji prasowej 3 grudnia.

Zapewnienie powszechnego dostępu do świadczeń zależy ostatecznie od wysokości nakładów na sektor zdrowia (PiS chce je zwiększyć do 6,5 proc. PKB), a nie od przepływu pieniędzy i sposobu ich pobierania. Tym niemniej decyzja, czy danina ma mieć postać składki zdrowotnej czy podatku zdrowotnego (charakterystycznego dla systemu budżetowego) ma kolosalne znaczenie.

Składka jest pieniądzem znaczonym - ma iść (za pośrednictwem ZUS i NFZ) na zaspokojenie potrzeb zdrowotnych. Podatek zdrowotny trafia natomiast do budżetu państwa, który jest dzielony przez gremia polityczne. W literaturze przedmiotu nazywa się to nieodpłatnością podatku, co oznacza, że ''państwo nie realizuje na rzecz podmiotu uiszczającego podatek żadnego bezpośredniego świadczenia zwrotnego''.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH