Firmy nastawione są na leki dla ludzi z państw bogatych

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: natemat.pl/ rynekaptek.pl   29-05-2015, 14:27

Firmy nastawione są na leki dla ludzi z państw bogatych Komercyjne firmy nie myślą o biednych pacjentach

Kiedy stało się jasne, że epidemii eboli nie uda się szybko powstrzymać, kilka firm natychmiast podjęło badania kliniczne potencjalnych leków i szczepionek, sygnalizując, że są w stanie przedstawić udane propozycje.

Ebola nie jest chorobą nową; zidentyfikowano ją po raz pierwszy w 1976 roku. Jednak do roku 2014 największą epidemię zanotowano w 2000 roku w Ugandzie, gdzie zaraziło się 425 osób, a 224 zmarły.

Wiadomo było wprawdzie, że jest to choroba zakaźna, a często śmiertelna, uważano jednak, że grozi tylko biednej, wiejskiej ludności Afryki. Z komercyjnego punktu widzenia badania nad szczepionką czy lekami nie były dla firm farmaceutycznych atrakcyjne, nie uzasadniały więc inwestowania.

Wszystko zmieniły ostatnie miesiące. We wrześniu 2014 roku amerykańskie centra leczenia i zapobiegania chorobom przewidywały, że w najgorszym wypadku w ciągu czterech miesięcy zakażonych może zostać 1,4 miliona ludzi. Podsycany przez media strach przed rozszerzeniem się choroby na kraje bogate spowodował podjęcie nadzwyczajnych środków ostrożności. W Stanach Zjednoczonych prezydent Barack Obama zwrócił się do Kongresu o 6,2 miliarda dolarów, z czego 2,4 miliarda na działania, które miały zmniejszyć zagrożenie rozszerzaniem się choroby w Ameryce i na stworzenie 50 amerykańskich ośrodków leczenia eboli.

Nie ziścił się najgorszy scenariusz. Z szacunków na kwiecień 2015 roku wynika, że zakażonych zostało około 25 000 ludzi; zmarło blisko 10 000. Poza Afryką Zachodnią wystąpiło niespełna 30 przypadków zachorowań i 5 zgonów. Jednak obawy, a zwłaszcza wizja nowego, lukratywnego rynku pchnęły firmy farmaceutyczne do wyścigu w badaniach nad leczeniem eboli - ocenia Peter Singer, profesor bioetyki na Uniwersytecie Princeton, wykładowca Uniwersytetu w Melbourne, w artykule opublikowanym w portalu natemat.pl.

Nie ma żadnych specjalnych motywów, które skłaniałyby firmy farmaceutyczne do pomagania biednym, istnieją natomiast silne bodźce zachęcające do tworzenia środków dla mieszkańców krajów bogatych. Koszt jednego z takich leków, Solirisu, wynosi rocznie 440 000 dolarów na jednego pacjenta. Dla porównania, jak szacuje GiveWell (amerykańska organizacja non profit oceniająca działania charytatywne), koszt uratowania życia dzięki dystrybucji moskitier w regionach, w których największym zabójcą jest malaria, to 3400 dolarów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH