Grecja: apteki mogą już działać całodobowo

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: LJ/rynekaptek.pl   27-01-2015, 13:49

Grecja: apteki mogą już działać całodobowo

Po wyborach w Grecji, w których zwyciężyła populistyczna partia Syriza, greccy aptekarze zastanawiają się, co dalej z ich biznesem.

Instytucje finansowe, które zmusiły poprzedni rząd do reform i polityki zaciskania pasa, wskazywały też na biznes farmaceutyczny, który wymaga zmiany dotychczasowych regulacji. Te są niejasne, biurokratyczne, sprzyjające korupcji. Grecja w ubiegłym roku miała rozpocząć deregulację sektora aptecznego, ale na planach się skończyło.

Obecnie w Grecji tylko farmaceuci mogą być właścicielami aptek. Stąd brak sieci aptecznych, które starały się wejść na ten rynek. Rząd reguluje wiele kwestii, w tym poziom marży i ceny leków. Obowiązują także zasady demografii i geografii aptek, przynajmniej w teorii. W praktyce jednak limity ustanowione przez ustawodawcę są niższe niż rzeczywista liczba aptek przypadająca na mieszkańców.

Czytaj także: Powiedz Grekom, że w Polsce jest za dużo aptek - http://www.rynekaptek.pl

Jednym z problemów, przed którym stoją aptekarze jest częściowa liberalizacja rynku. Oznacza to, że niektóre rozwiązania, bez spojrzenia na całościowe funkcjonowanie rynku, niesie więcej szkód niż pożytku.

Sektor apteczny posiada monopol na sprzedaż produktów dostępnych bez recepty. Apteki są jedynymi miejscami gdzie można nabyć leki przeciwbólowe, jak advil czy tylenol. Takie produkty OTC nie mogą być sprzedawane w supermarketach, drogeriach i innych punktach.

Eksperci wskazywali, by deregulacja umożliwiała sprzedaż leków OTC i witamin poza aptekami, w celu zapewnienia większej dostępności dla klientów i obniżenia cen. W zamian farmaceuci nabyliby możliwość rozszerzenia asortymentu dystrybuowanego w aptekach.

W wyniku połowicznej reformy pozwolono na sprzedaż witamin w kanale pozaaptecznym, ale bez spełnienia tego drugiego punktu. W efekcie aptekarze nie są zadowoleni z utraty monopolu na witaminy.

To, z czego są zadowoleni, to fakt, iż obecnie mogą sami decydować o godzinach otwarcia swojej placówki. Wielu zdecydowało się na prowadzenie aptek całodobowo. O takim szczęściu nie mogą już mówić na przykład księgarze. Ci muszą obligatoryjnie zamykać swoje sklepy o 21.00. Inne branże mają jeszcze ciekawiej. Dopiero w ubiegłym roku rząd zgodził się na otwarcie ich placówek w siedem niedziel rocznie.

OECD szacuje, że takie centralne planowanie oznacza co najmniej 30 tys. mniej miejsc pracy.

Więcej: http://www.cnbc.com/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH