Historia pewnego farmaceuty, wcale nie wigilijna

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: gazeta.wroclaw.pl/ rynekaptek.pl   23-12-2014, 09:39

Historia pewnego farmaceuty, wcale nie wigilijna

Dyrektor szpitala psychiatrycznego w Lubiążu nie przedłużył kierownikowi przyszpitalnej apteki czasowej umowy o pracę. Ten postanowił zaprotestować. W efekcie spędził tydzień na oddziale psychiatrycznym jako niedoszły samobójca.

Kierownik do połowy grudnia ub.r. pracował w aptece Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Lubiążu (woj. dolnośląskie). Od dwóch lat jest wdowcem. Jego żona zmarła w 2012 r. na raka. Po śmierci żony leczył się na depresję. W grudniu 2013 r. dowiedział się, że dyrektor szpitala nie przedłuży mu, podpisanej do 30 grudnia 2013 r., umowy o pracę.

Dyrektor przedstawił przede wszystkim trzy powody: sprzeciw kierownika apteki do przekształcenia jej w dział farmacji szpitalnej, po drugie zbyt wysoka pensja ("nowa kierownik pracuje za część wynagrodzenia, jakie trzeba było zapłacić farmaceucie"), po trzecie zarzuty o mobbing.

Z tym ostatnim b. kierownik apteki nie zgadza się: - Już wcześniej złożyłem pisemną skargę na pracownicę apteki (technika farmaceutycznego). Kobieta nie wywiązywała się z obowiązków, lekceważyła moje polecenia. Szefostwo szpitala nie reagowało.

Po odejściu farmaceuty, apteka została zamieniona w dział farmacji. "Dział farmacji to degradacja szpitala. (…) Nie podlega zewnętrznej kontroli, tak jak apteka. Dyrektor nie musi zatrudniać magistra farmacji i oszczędza na pensji. Już wcześniej zawiadomiłem wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego o wielomiesięcznym braku magistra w aptece i wydawaniu leków narkotycznych przez technika" - opisuje b. kierownik apteki. Dziś szpital zatrudnia na pół etatu kierowniczkę farmaceutkę.

Po usłyszeniu decyzji dyrektora szpitala o zakończeniu współpracy, farmaceuta postanowił prowadzić protest okupacyjny, zająć pomieszczenia apteki i czekać na urzędników. Ale dyrektor placówki wezwał karetkę pogotowia. Lekarz dyżurny wypisał skierowanie do Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu. Na izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego w Bolesławcu lekarze zdecydowali, że trzeba pacjenta skierować na oddział bez jego zgody, bo może popełnić samobójstwo. Tak wynikało z notatki przywiezionej z Lubiąża. Na coś takiego pozwala Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH