Konkurs na prezesa AOTMiT z aferami w tle

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: wyborcza.pl/ rynekaptek.pl   02-06-2015, 08:36

Konkurs na prezesa AOTMiT z aferami w tle

W konkursie na prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji uczestniczy jej była pracownica zwolniona za niszczenie dokumentów. Ministerstwo Zdrowia nie widzi w tym problemu - informuje wyborcza.pl.

Jak wcześniej informowaliśmy, do udziału w konkursie ministerialna komisja dopuściła trzy osoby: obecnego prezesa Wojciecha Matusewicza, który kieruje AOTMiT od 10 lat i kończy mu się kadencja, dr. Sławomira Janusa, byłego szefa Instytutu Matki i Dziecka, oraz Igę Lipską, byłą dyrektor Wydziału Oceny Technologii Medycznych w AOTMiT.

Przesłuchania odbyły się 22 maja. Decyzja należy do ministra zdrowia. Powinien ją podjąć do 30 czerwca - wtedy kończy się kadencja Matusewicza. W ministerstwie za to huczy od plotek, że faworytką konkursu jest Lipska, bo Matusewicz podpadł szefom departamentu polityki lekowej. Trzeci kandydat, czyli Janus, ponoć w ogóle się nie liczy.

W tle konkursu rozgrywa się spór o niezależność AOTMiT oraz działającej przy niej Rady Przejrzystości; niezależność źle widziana w MZ. Dowodem na to był list, który na początku roku wysłał do Agencji i Rady wiceminister Radziewicz-Winnicki. Skrytykował w nim i AOTMiT, i Radę za to, że wydają pozytywne opinie o drogich lekach, które "eskalują żądania pacjentów".

Dyrektorzy departamentu lekowego: Artur Fałek i Grzegorz Bartolik mówili nawet, że negatywne opinie ułatwią im rozmowy z firmami farmaceutycznymi (obydwaj zasiadają w Komisji Ekonomicznej zajmującej się negocjowaniem cen leków, które firmy chcą wprowadzić do refundacji), bo "zmiękczą" ich stanowisko.

Przebieg konkursu budzi emocje także dlatego, że Iga Lipska jest w sporze prawnym z Agencją. AOTMiT nie udziela w tej sprawie żadnych informacji, zasłaniając się ochroną prywatności i danych osobowych. Z innych źródeł wiemy jednak, że Lipska została dyscyplinarnie zwolniona w 2011 r. za to, że używając profesjonalnego programu, skasowała ze służbowego komputera dokumenty Agencji, a nawet część oprogramowania. Prokuratura postawiła jej w tej sprawie zarzuty. Ostatecznie sąd ją uniewinnił, ponieważ prokuratura nie wykazała, o jakiej wagi dokumenty chodziło. - Nie było powodu, żeby mnie zwalniać - zapewnia Lipska w rozmowie z "Wyborczą".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH