Model zamknięty czy liberalny: jak może wyglądać rynek apteczny

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: biznes.interia.pl/ rynekaptek.pl   17-11-2014, 09:33

Model zamknięty czy liberalny: jak może wyglądać rynek apteczny

Modele rynku aptecznego w krajach Unii Europejskiej różnią się zasadniczo. Na jednym biegunie istnieją tzw. rynki zamknięte, gdzie otwieranie i prowadzenie aptek poddane jest istotnym ograniczeniom, narzuconym przez ustawodawcę.

Na drugim biegunie występują zaś tzw. rynki liberalne, gdzie proces ten jest w znacznej mierze regulowany zasadami rynku, w duchu swobody działalności gospodarczej.

- Regułą jest obecnie odwrót od rynków zamkniętych ku bardziej otwartym i liberalnym. W opozycji do tego trendu pozostają Węgry, gdzie - począwszy od 2011 roku - nastąpiło znaczne ograniczenie rynku aptecznego - tłumaczy Daniel Reck, partner z Kancelarii Duraj & Reck i Partnerzy, na łamach portalu interia.pl.

Otwieranie i prowadzenie aptek na Węgrzech jest obecnie poddane ograniczeniom, definiowanym w oparciu o kryteria własnościowe, demograficzne i geograficzne. Przykładowo: aby apteka mogła funkcjonować, farmaceuta musi być właścicielem co najmniej 51 proc. udziałów (istniejące apteki mają czas do 2017 roku na dostosowanie się do tej reguły). Zakładanie tzw. sieci aptecznych jest zabronione, przedsiębiorca może bowiem sprawować kontrolę nad maksymalnie czterema aptekami.

Konkurencja na rynku usług farmaceutycznych objawia się nie tylko na gruncie polityki cenowej, ale też przez jakość świadczonych usług.

- Sieci apteczne, zaopatrując się w hurtowniach farmaceutycznych, mogą uzyskać dużo lepsze warunki finansowe niż pojedynczy aptekarze. Wynika to z efektu skali i zasady, że duży może więcej. Dużym podmiotom łatwiej także zorganizować działalność, generalnie koszty funkcjonowania sieci aptecznych są mniejsze niż indywidualnej apteki - wyjaśnia Daniel Reck.

Dodaje: - W innych krajach powoduje to zjawisko powstawania rozmaitych procesów zrzeszania się niezależnych aptekarzy, m.in. zrzeszeń, grup zakupowych, właśnie w celu osiągnięcia efektu skali.

Z drugiej strony otwarcie rynku aptecznego powoduje także wzrost liczby aptek oraz trudności ekonomiczne tych najsłabszych, eliminowanych przez naturalne mechanizmy konkurencji.

Więcej: http://biznes.interia.pl/

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH