MZ: badanie "żywej kropli krwi” nie jest potwierdzone naukowo

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: KIDL/rynekaptek.pl   11-01-2018, 13:58

MZ: badanie "żywej kropli krwi” nie jest potwierdzone naukowo tanowisko Ministerstwa Zdrowia w sprawie badania "żywej kropli krwi" (Fot. Archiwum)

Badanie "żywej kropli krwi” nie jest metodą potwierdzoną naukowo i nie jest zaliczana do żadnej ze znanych dziedzin medycyny - informuje Ministerstwo Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na pismo prezes KRDL dr Elżbiety Paucz, ustosunkowało się do kwestii badań "żywej kropli krwi”.

Resort wskazuje w piśmie, że w świetle obowiązujących przepisów prawnych świadczenia zdrowotne, służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia w tym diagnostyka laboratoryjna, powinny być realizowane przez osoby wykonujące zawód medyczny.

Jak dalej uzasadnia ministerstwo, udzielanie świadczeń zdrowotnych powinno odbywać się zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, natomiast „badanie żywej kropli krwi” nie jest metodą potwierdzoną naukowo i nie jest zaliczana do żadnej ze znanych dziedzin medycyny.

MZ przypomina jednocześnie, że zgodnie z art. 58 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r., o zawodzie lekarza i zawodzie lekarza dentysty, „kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu, podlega karze grzywny”.

Resort zdrowia poinformował prezes Paucz, iż podziela stanowisko, że takie usługi mogą mieć zgubny wpływ na zdrowie, a nawet życie korzystających z nich osób.

Ministerstwo podziękowało prezes KRDL również za zaangażowanie w informowanie społeczeństwa o niebezpieczeństwach korzystania z takich usług jak „badanie żywej kropli krwi”.

Badanie "żywej kropli krwi" stało się ostatnio w Polsce popularne. Od kilku lat metoda ta jest dobrze znana także zagranicą.

- To nie jest żadne badanie krwi to zwykłe znachorstwo. Cały czas apelujemy do pacjentów, żeby nie dawali się nabrać na to oszustwo – mówiła Elżbieta Puacz, prezes KRDL.

– Pod mikroskopem świetlnym, nawet w największym powiększeniu, nie jesteśmy w stanie zobaczyć tych wszystkich rzeczy, które rzekomo wykrywa analiza żywej kropli krwi. Powód jest prosty: w wielu przypadkach są widoczne tylko i wyłącznie po zabarwieniu specjalnymi odczynnikami – wskazała.

Wyjaśniała, że widoczne w wyniku takiej analizy kształty przypominające larwy bądź grzyby, to tzw. artefakty, czyli mikroskopijnej wielkości elementy, które mogą świadczyć o tym, że szkiełko nie było jałowe i zaplątała się na nim nić z gazy, paproch, włos czy kurz.

- Podczas laboratoryjnych analiz nie bierze się ich pod uwagę. Twierdzenie więc, że zawinięty włos jest larwą jest bzdurą. Cykl rozwoju pasożytów nawet nie zahacza o krew. Lokują się one w wątrobie czy jelitach – tłumaczyła dr Elżbieta Puacz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH