"Nie dopuścimy do zniesienia zakazu reklamy aptek"

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Luiza Jakubiak/ rynekaptek.pl   26-09-2017, 08:01

"Nie dopuścimy do zniesienia zakazu reklamy aptek" Potrzebna jest teraz sprawność działania farmaceutów, wola utrzymania aptek i konkurowania chociażby poprzez wspólne grupy zakupowe - mówi poseł

Wiele osób może powiedzieć, że nadal ma sieciówki wokół swojej apteki, musi walczyć z nieuczciwą konkurencją i jeszcze z tym należałoby coś zrobić. Dla takich aptekarzy „Ada” to było tylko pół kroku do przodu. Ja to rozumiem, ale według mnie i tak udało się dużo zrobić - mówi Waldemar Buda.

Rynek Aptek: Czy Pana zdaniem można już dzisiaj powiedzieć, że ustawa AdA spełnia pokładane w niej cele?

Waldemar Buda: Celem wprowadzenia AdA było zahamowanie procesów, które uznawaliśmy za niepożądane. I to nam się udało. Oczywiście wprowadzone zmiany nie spowodowały powrotu do sytuacji sprzed kilku lat.

W trakcie dyskusji nad nowelizacją prawa farmaceutycznego pojawiały się głosy, że podejmowane działania powinny mieć zastosowania do całego rynku, również tego, który ustawa zastała. Jest sporo osób, które mówią, że można było te regulacje zastosować do już istniejących podmiotów. To oznaczałoby na przykład odebranie możliwości prowadzenia aptek przez osoby, które nie mają wykształcenia farmaceutycznego.

Zdecydowaliśmy jednak, że takie ograniczenia będą dotyczyć tylko nowo otwieranych aptek. Zwracam uwagę, że wprowadzanie takich zmian zawsze powinno opierać się na kompromisie. Zazwyczaj jest wiele uwag i wiele racji, które trzeba rozważyć. Tak jest też w przypadku tej ustawy.

Mam świadomość prawną, w tym wymogu przewidywalności prawa i zdaję sobie sprawę z pewnych planów biznesowych z tym związanych. Dlatego nie zrobiliśmy tego w ten sposób.

RA: To prawda, intencją ustawodawcy było zahamowanie negatywnych trendów i nierównomiernych proporcji na rynku między indywidualnymi aptekami a sieciowymi. Jednak niektórzy oceniają, że kryteria demograficzno-geograficzne spowodowały pewien paradoks: ustawa z korzyścią oddziałuje na aptekarzy indywidualnych, którzy już mają apteki, a nie tych, co chcą je otwierać, bo nie mogą tego zrobić.

WB: Tylko proszę zauważyć, że dzisiaj otwieranie aptek, w dodatku przez indywidualnego farmaceutę, to gra najwyższego ryzyka. Przy obecnym nasyceniu podmiotów otwieranie kolejnej apteki jest ryzykowne. A my nie możemy zagwarantować każdemu farmaceucie kończącemu studia i wchodzącemu na rynek pracy z aspiracjami posiadania własnej apteki, możliwości jej otworzenia. W takiej sytuacji trzeba byłoby namawiać Polaków, żeby zaczęli kupować trzy razy więcej leków. A nie o to chodzi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH