Niedosłuch nie boli. Pierwsi zauważają go bliscy

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Katarzyna Lisowska/ rynekaptek.pl   05-05-2017, 09:34

Niedosłuch nie boli. Pierwsi zauważają go bliscy O ile w przypadku noworodków wyławianie niedosłuchu w kraju idzie nam całkiem nieźle, to gorzej wygląda to w przypadku starszych dzieci

Wpływ na dynamicznie rosnący odsetek osób z niedosłuchem ma przede wszystkim hałas, ale też zmiany demograficzne, choroby cywilizacyjne jak cukrzyca czy nadciśnienie, a także nadużywanie antybiotyków - wylicza prof. Andrzej Obrębowski z Katedry i Kliniki Foniatrii i Audiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Od 2002 r. realizowany jest program powszechnych badań przesiewowych słuchu u noworodków. Dzięki niemu już w pierwszych dniach życia można potwierdzić bądź wykluczyć uszkodzenie słuchu u dziecka i zacząć odpowiednią terapię. Jak przyznaje Grażyna Greczka z Biura Koordynatora Badań Przesiewowych Słuchu u Noworodków, w Polsce 9% noworodków ma nieprawidłowy wynik badań słuchu.

- O ile w przypadku noworodków wyławianie niedosłuchu w kraju idzie nam całkiem nieźle, to gorzej wygląda to w przypadku starszych dzieci - przyznaje Joanna Bugaj, prezes Polskiego Stowarzyszenia Protetyków Słuchu i dodaje, że większość problemów ze słuchem u dzieci wynika ze stylu życia, przebytych chorób i doznanych urazów.

Obecnie sprawdzanie słuchu u dzieci starszych odbywa się dopiero w trakcie bilansu 6-latka. - Zazwyczaj pediatra z powodu braku odpowiednich narzędzi sprawdza to metodą szeptu, która nie daje skutecznego rozpoznania co do prawidłowości pracy narządu słuchu. W mojej opinii należałoby w tym momencie włączyć np. badanie audiometryczne - komentuje Joanna Bugaj.

W przypadku niedosłuchu, tak jak i w wielu innych chorobach, wciąż borykamy się z opóźnionym procesem leczenia, co często przekłada się na jego skuteczność. Po aparaty słuchowe sięgają zazwyczaj osoby, które z powodu uszkodzenia słuchu przestają już sobie radzić w normalnym życiu. Często, gdy praktycznie już przestają rozumieć mowę.

- Powoli to się zmienia dzięki postępowi technologicznemu, który sprawił, że aparaty słuchowe stały się mniejsze, więc i mniej widoczne. Dzięki temu osoby je noszące nie czują się stygmatyzowane - przyznaje prof. Edward Hojan, członek Rady Instytutu Akustyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Nie jesteśmy świadomi zagrożenia
Ekspert podkreśla jednak, że zbyt późne założenie aparatu przy głębokim niedosłuchu nie musi przynieść oczekiwanej poprawy. Natomiast protezowanie na odpowiednio wczesnym etapie poprawia ogólne funkcjonowanie pacjentów w relacjach z bliskimi, w pracy, ma też olbrzymi wpływ na kondycję psychiczną. Jak zauważa prof. Hojan często nieleczonemu niedosłuchowi towarzyszy depresja.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH