Ograniczenie sprzedaży pozaaptecznej tylko pozornie będzie dobre dla pacjentów

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: LJ, Ewa Jankowska/rynekaptek.pl   08-08-2016, 12:39

Ograniczenie sprzedaży pozaaptecznej tylko pozornie będzie dobre dla pacjentów Ewa Jankowska, prezes PASMI

Wzmocnienie nadzoru farmaceutycznego nad sprzedażą pozaapteczną i jej ograniczenie może znacząco ograniczyć obrót pozaapteczny, mimo ustawowej możliwości jego prowadzenia - uważa  Ewa Jankowska, prezes PASMI Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty.

Ograniczenie sprzedaży pozaaptecznej będzie pozornie służyć pacjentom. Mimo że w Polsce jest ponad 15 tysięcy aptek, to nadal znaczna część ludności zamieszkująca rejony wiejskie oraz mniejsze miejscowości nie ma dostępu do apteki.

Spowodowane jest to odległościami małych miejscowości i wiosek od lokalizacji apteki, która bardzo często nie prowadzi ani dyżurów weekendowych, ani dyżurów nocnych.

Według danych GUS (Zdrowie i ochrona zdrowia) za 2014 r. na jedną aptekę ogólnodostępną przypadało przeciętnie 3,1 tys. osób, natomiast w przypadku terenów wiejskich było to aż 7,5 tys. osób. Po uwzględnieniu działających na obszarach wiejskich punktów aptecznych, liczba osób na tych terenach przypadającej na aptekę ogólnodostępną lub punkt apteczny w 2014 r. wyniosła przeciętnie 4,6 tys. Przy czym jedynie 4% wszystkich aptek pełniło stałe dyżury nocne.

Dlatego sprzedaż pozaapteczna, która w Polsce rozwija się od lat 30. ubiegłego wieku, zapewnia przede wszystkim dostępność do leku w sytuacji konieczności nagłego poradzenia sobie z takim objawami jak: ból, gorączka, przeziębienie, biegunka, zgaga czy alergia - nie tylko na obszarach wiejskich, ale także w trakcie podróży lub np. w okresie weekendu.

Zgodnie z danymi IMS Health ok. 94% całkowitej sprzedaży leków bez recepty generuje dystrybucja apteczna. Sprzedaż pozaapteczna, do której zaliczamy m.in. dystrybucję poprzez sklepy ogólnodostępne oraz stacje benzynowe, stanowi jedynie ok. 6%, z czego prawie 80% rynku pozaaptecznego to małe sklepy, których w Polsce jest 86 tysięcy. Sklepy te generują roczną średnią marżę ze sprzedaży leków bez recepty na poziomie 840 zł.

W praktyce konieczność ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych kosztów wynikających ze sprzedaży leków oznaczałaby rezygnację małych sklepów z prowadzenia ich sprzedaży. Dla prawie 15 milionów pacjentów byłoby to jednoznaczne z brakiem dostępności do leku podczas weekendów.

Dlatego wprowadzenie zmian - proponowanych przez Naczelną Radę Aptekarską (m.in. wzmocnienie nadzoru farmaceutycznego nad sprzedażą pozaapteczną i jej ograniczenie - red.) - może znacząco ograniczyć obrót pozaapteczny, mimo ustawowej możliwości jego prowadzenia, o której mówi Ministerstwo Zdrowia, w związku z faktycznymi przeszkodami, które pozornie mają służyć pacjentom.

Co istotne, pacjenci nie nadużywają możliwości zakupu leków poza apteką. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Federację Konsumentów ok. 90% leków bez recepty kupowanych jest w aptekach i punktach aptecznych.

PASMI zaproponowało szereg rozwiązań mających na celu podniesienie bezpieczeństwa w sprzedaży pozaaptecznej, w tym wytyczne dotyczące ekspozycji leków, czy rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo dzieci.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH