Paradygmat aptekarstwa: praca 24/h, 7 dni w tygodniu za darmo?

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: wielkopolskie.naszemiasto.pl, LJ/ rynekaptek.pl   27-03-2015, 09:24

Paradygmat aptekarstwa: praca 24/h, 7 dni w tygodniu za darmo?

Gdybym miała przyjść do starosty na zebranie, musiałabym zamknąć aptekę - mówi jedna z pleszewskich aptekarek, zaproszona (w godzinach pracy apteki) na spotkanie w sprawie nocnych dyżurów aptek.

Radni powiatu w Pleszewie powrócili do tematu nocnych dyżurów aptek. Starosta wysłał do aptekarzy zaproszenia i …. "na dwadzieścia aptek, do których zostało wysłane oficjalne pismo, w spotkaniu udział wzięli przedstawiciele dwóch aptek sieciowych. Pozostali napisali do starostwa list z wyjaśnieniem, że gdyby przyszli, musieliby zamknąć na ten czas apteki. Farmaceuci gotowi są spotkać się z Komisją i przedstawić swoje argumenty, pod warunkiem, że spotkanie rozpocznie się o godzinie 6:00 rano, aby dwie godziny później mogli oni otworzyć swoje apteki. Pod listem podpisało się 15 kierowników aptek z terenu miasta i powiatu" - relacjonuje portal naszemiasto.pl.

Do radnych od lat nie trafiają argumenty aptekarzy. Po pierwsze, że po godzinie 20.00 bywa bardzo mało recept do zrealizowania i siedzenie całą noc w aptece nie znajduje uzasadnienia. Na wieczornym dyżurze ludzie przychodzą po prezerwatywy, kubeczki do moczu, mleczko dla dziecka.

Skoro państwo dopuszcza sprzedaż leków w obrocie pozaaptecznym i nie trafiają na podatny grunt argumenty, że tam leki wydawane są bez fachowej porady, przechowywane w niewłaściwych warunkach, to klient może w nocy kupić taki produkt na stacji benzynowej.

Przychodzą też osoby, które zapomniały wykupić receptę wcześniej.

Po drugie, w nocy dyżurować może tylko magister farmacji, a większość pleszewskich aptek magistra ma tylko jednego. Aptekarz też człowiek, nie może pracować 24 godziny na dobę, siedem w dni w tygodniu.

Po trzecie, radni mają świadomość, że taki nocny dyżur byłby obciążeniem finansowym. Szacowany koszt nocnego dyżuru dla magistra farmacji to 200 zł.

Pomysł spotkania w starostwie wywołał po części lekarz ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Pleszewskim Centrum Medycznym, który napisał w liście do radnych, że "mamy XXI wiek i nie możemy być dłużej zaściankiem Wielkopolski". Doktor nie może zrozumieć, dlaczego w powiecie, który zamieszkuje 60 tysięcy osób, nie może być ani jednej całodobowej apteki. Jego zdaniem nocne dyżury aptek są tak samo potrzebne jak całodobowy dyżur lekarza w tzw. wieczorynce.

Tyle że za owe wieczorynki lekarzom płaci NFZ.

- Od 16 lat nad tym dyskutujemy i nic. To jest walka z wiatrakami - ocenił jeden z radnych.

Może więc nastała pora, by samorządy realnie podeszły do sprawy i zaoferowały pomoc w finansowaniu nocnych dyżurów aptek.

Więcej: http://wielkopolskie.naszemiasto.pl/

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH