PharmaNET: samorząd przedstawia Norwegię jak republikę bananową

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: PharmaNET/ rynekaptek.pl   16-05-2016, 12:07

PharmaNET: samorząd przedstawia Norwegię jak republikę bananową

Norweski rynek apteczny nie jest w stanie kryzysu, choć tak twierdzą w publicznych wystąpieniach przedstawiciele i stronnicy samorządu aptekarskiego. Liberalizacja tego rynku postrzegana jest w samej Norwegii jako sukces - informuje PharmaNET.

- Stronnicy samorządu aptekarskiego podają Norwegię jako przykład kraju, w którym brak kontroli państwa nad rynkiem detalicznej sprzedaży leków spowodował liczne patologie. Tymczasem z informacji udostępnionych przez Norweskie Stowarzyszenie Aptek (Apotekforeningen) wynika, że liberalizacja przepisów własnościowych w tym kraju jest powszechnie postrzegana jako sukces - informuje w komunikacie prasowym Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Związek przypomina, że "w myśl obowiązującego od 2001 roku prawa o aptekach, na rynku aptecznym w Norwegii doszło do gruntownej reformy. Między innymi odstąpiono od obowiązujących wcześniej restrykcyjnych uregulowań własnościowych, demograficznych i geograficznych. Właścicielami aptek mogą być zarówno farmaceuci jak i nie-farmaceuci, pod warunkiem uzyskania koncesji. W tym drugim przypadku konieczne jest zatrudnienie farmaceuty na stanowisku kierownika apteki i dokonywanie sprzedaży wyłącznie przez wykwalifikowany personel farmaceutyczny".

Ocenia, że Norwegowie nigdy nie dowiedzieliby się, że mają kryzys na rynku aptecznym, gdyby nie pojawiające się coraz częściej wypowiedzi prominentnych działaczy polskiego aptekarstwa.

Obraz Norwegii wg samorządu
PharmaNET przytacza opinię Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, wygłoszoną w jednym z wywiadów: "jeśli z rynku znikną apteki należące do indywidualnych aptekarzy, a tak się musi stać, jeśli sieci będą zakładać nowe apteki bez jakichkolwiek ograniczeń, to sieci będą dyktowały warunki i to one, nie rząd czy ministerstwo, będą kreowały politykę na rynku farmaceutycznym. A najtańsze leki będą kosztować nie dwa, ale dwadzieścia złotych, co zmniejszy ich dostępność dla pacjentów. Państwo chcąc zadbać o swych obywateli stanie się zakładnikiem sieci. Są przykłady różnych krajów, w tym Norwegii, w których taki proces nastąpił".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH