Pośredniczenie MZ w zamawianiu brakujących leków to absurd

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: LJ/rynekaptek.pl   14-04-2015, 07:25

Pośredniczenie MZ w zamawianiu brakujących leków to absurd Czy resort zdrowia powinien pośredniczyć między firmą-hurtownią-apteką w zamawianiu leków?

Bezradni farmaceuci piszą listy. Informują o problemach z zaopatrzeniem w niektóre leki. Tym razem przedstawiamy korespondencję, jaką pod adresem Ministerstwa Zdrowia kieruje mgr Mariusz Politowicz, kierownik apteki "Pod wagą" w Pleszewie. Sprawa dotyczy insuliny Humalog.

"O brakach leków w hurtowniach farmaceutycznych, a tym samym w aptekach, był Pan już wielokrotnie informowany, w tym także przeze mnie. Te zjawiska się nasilają. Jednym z tych leków deficytowych jest insulina Humalog, której obecnie nie ma w żadnej znanej mi hurtowni. Od początku 2015 roku w siedmiu dostawach otrzymałem łącznie tylko dwanaście opakowań tego leku. Zrozpaczeni pacjenci przychodzą do mojej apteki opowiadając o powszechnej niedostępności Humalogu. Pozostawiają mi recepty i numery telefonów z prośbą, abym zadzwonił do nich, gdy tylko otrzymam insulinę. Czasem wracają i w nieuprzejmych słowach zarzucają mi, że nie potrafię prowadzić apteki, bo w mediach czytają wypowiedzi wysokich urzędników państwowych, którzy zapewniają, iż "leki są, ale w aptece po drugiej stronie ulicy" - pisze farmaceuta.

To w nawiązaniu do wypowiedzi wiceministra zdrowia, Igora Radziewicza-Winnickiego, który ocenił, że w Polsce jest za dużo aptek i w znakomitej większości przypadków jeśli leku nie ma w jednej hurtowni lub aptece, to można go znaleźć w innej.

Pisząc w ten sposób, farmaceuta zwraca uwagę na nierówne traktowanie aptek. Niedawno publikowaliśmy wypowiedź b. pracownika hurtowni, z której wynika, że hurtownie kategoryzują apteki i w zależności od kwalifikacji dostarczają im deficytowe leki, bądź nie. Leków dla aptek, z którymi hurtownie niewiele się liczą, nie ma. W tej sytuacji, wypowiedzi dyskwalifikujące umiejętności prowadzenia aptek przez część farmaceutów, z przyczyn od nich niezależnych, są krzywdzące, niestosowne i oderwane od realiów.

"Nie ja, kierownik apteki, jestem odpowiedzialny za błędy systemowe skutkujące brakiem wielu leków" - pisze mgr Politowicz.

Zauważa również niezrozumiałą w tej sytuacji praktykę resortu zdrowia i pomieszanie kompetencji instytucji, która zamiast kreować politykę państwa w zakresie gospodarki lekami, angażuje się w działania, które oznaczają de facto porażkę państwa jako władzy wykonawczej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH