RPO: lobbyści w roli ekspertów

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: wyborcza.biz/ rynekaptek.pl   27-07-2015, 14:02

RPO: lobbyści w roli ekspertów RPO opowiada m.in. o lobbingu i lobbystach

Rządy się zmieniają, a w ministerstwie często siedzi ten sam, słabo opłacany urzędnik, który trzyma w ręku rozporządzenie warte dla jakiejś firmy setki milionów złotych. To może być "niewidzialny" lobbing. Ministrowie zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że niekiedy stają się marionetkami w rękach swoich podwładnych - ocenia prof. Irena Lipowicz, kończąca kadencję rzecznik praw obywatelskich.

Sama zmiana przepisów czasem nie wystarczy, jeżeli nie będzie zdecydowanej i natychmiastowej reakcji organów ścigania i nadzoru. Chodzi o sytuacje, kiedy prawo nie pozwala przedsiębiorcy na pewnego typu działania, więc ewentualna zmiana przepisów nie przyniosłaby pożądanego rezultatu. Tak więc dopiero powiązanie przepisów prawa z ich skuteczną egzekucją przynosi namacalny efekt - wyjaśnia w wywiadzie dla serwisu wyborcza.biz, rzecznik praw obywatelskich.

Zauważa, że w Polsce korporacje czują się bezkarne, bo siła ich lobbingu jest nieporównywalnie większa niż organizacji konsumenckich. - W raporcie o stanie praw człowieka sygnalizowałam parlamentowi, że ochrona antylobbystyczna parlamentu jest niezwykle słaba. Mamy ustawę o lobbingu, która może nas tylko wprowadzać w błąd. Jest martwa, bo kto uwierzy, że w Polsce jest tylko 30 organizacji lobbingowych? W Brukseli są ich tysiące.

- Żeby proces tworzenia prawa był bardziej transparentny, apeluję nie tylko o transmitowanie w internecie posiedzeń komisji sejmowych, ale też o nagrywanie obrad wszystkich podkomisji. Bo często w roli ekspertów występują po prostu lobbyści. Trzeba oddzielić lobbystów od ekspertów. Lobbysta musi jasno określić, w jakiej sprawie działa, na korzyść jakiego koncernu czy branży. To powinna być jawna, szanowana, ciężka praca na argumenty. Czasem media wpadają w pułapkę, zachwycając się wystąpieniem eksperta. Tymczasem cała branża się śmieje, bo wie, że jest on wynajęty. Określenie "lobbysta" musi przestać funkcjonować jako niemal wyzwisko - dodaj prof. Lipowicz.

W ocenie RPO, w Polsce mamy też do czynienia z innym niebezpiecznym zjawiskiem. Jest np. uchwalona ustawa, a nie ma do niej wydanego rozporządzenia. Czasem trwa to nawet 12 lat. Jednym z przykładów jest elektroniczna karta pacjenta. - Jej wprowadzenie na Śląsku pozwoliło ograniczyć w pierwszym okresie jej funkcjonowania wydatki na leki nawet o 30 proc., bo dzięki karcie ujawniono nieprawidłowości przy refundacji leków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH