"W czasie dyżuru do apteki najczęściej zaglądają narkomani....."

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Portal Farmceutyczno-Medyczny/ ryneaptek.pl   16-09-2015, 11:10

"W czasie dyżuru do apteki najczęściej zaglądają narkomani....." Nocne dyżury aptek na pewno są potrzebne? Są wątpliwości

Dyżuruje za siebie i bliską osobę, więc – jak na realia swojego powiatu – dwukrotnie częściej niż inni farmaceuci. Spędza w aptece 70 nocy rocznie. Zwykle bierze nockę za nocką, potem ma zgodnie z grafikiem kilka dni przerwy - tak zaczyna się opowieść o rzeczywistości polskiego farmaceuty.

"Jako że nie stać go na zatrudnianie wykwalifikowanego personelu, a więc innego magistra farmacji pomiędzy dyżurami też jest w aptece (nawet zresztą gdyby chciał zatrudnić drugiego magistra, miałby z tym kłopot – na lokalnym rynku po prostu ich brakuje). Takie „sesje” powtarza 5-6 razy w miesiącu. To już nawet nie ograniczenia finansowe, ale właśnie dyżury powodują, że od lat nie był na prawdziwym urlopie. Przerwy między dyżurami dłuższej niż 10 dni nie udaje się wykroić" - opowiada anonimowy farmaceuta, którego opowieści wysłuchał i opisał Portal Farmaceutyczno-Medyczny.

Według starosty powiatu, w którym pracuje, lokalny szpital każdej nocy wystawia około 40 recept. Komputerowy system apteczny mówi co innego. W ciągu siedemdziesięciu dyżurów, w ciągu siedemdziesięciu nieprzespanych nocy, wydał z apteki niespełna 30 opakowań antybiotyków, jedno opakowanie leków przeciwzakrzepowych i trzykrotnie leki psychotropowe lub nasenne. 

– Przez dwadzieścia lat swojej pracy, mogę to z ręką na sercu stwierdzić, nie wydałem w nocy żadnego leku ratującego życie, wymagającego natychmiastowego podania. Nawet antybiotyk, na który lekarz wypisze receptę w środku nocy, nie musi zostać natychmiast zażyty. I zwykle nie jest, bo jeśli ktoś weźmie lek o 3.15, to przez kolejne noce też będzie musiał budzić się o tej porze, bo musi przecież zachować ośmio- lub sześciogodzinne, równe odstępy między kolejnymi dawkami. Dla własnej wygody czeka więc do rana, by zapewnić sobie normalny, nocny, ośmiogodzinny wypoczynek  opowiada.

W czasie dyżuru do apteki najczęściej zaglądają narkomani. Chcą kupić igły, strzykawki, sól fizjologiczną. Cena sprzedaży takiego zestawu – około złotówki, w tym kilka groszy dochodu dla apteki. Na liście produktów niezbędnych pacjentom w porze nocnej są też prezerwatywy, testy ciążowe i Eskapelle. Są krople do nosa, tabletki przeciwbólowe, wapno. Bywają też absurdalne zakupy: dezodorant w kulce Vichy, pomadka do ust, plasterki na opryszczkę...

Farmaceuci z jego powiatu zbuntowali się. Powiadomili starostę, że mogą dyżurować maksymalnie do 22.00. Starosta, odwołując się do Prawa farmaceutycznego stwierdził, że będzie to oznaczało naruszenie Prawa farmaceutycznego. (...) Aptekarska solidarność załamała się za sprawą apteki sieciowej, której właściciele nie dyżurują przecież osobiście. Z petycji wystosowanej do starosty powoli wycofywały się w związku z tym kolejne apteki. Na „placu boju” pozostało ich kilka....

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH