W Pleszewie znowu poszło o dyżury

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Gazeta Pleszewska, LJ/ rynekaptek.pl   27-07-2015, 09:23

W Pleszewie znowu poszło o dyżury Nocne dyżury aptek

"Gazeta Pleszewska" opisują sytuację, gdy mieszkanka udała się po 20.00 po lek przeciwbólowy dla dziecka do apteki, która według harmonogramu powinna pełnić dyżur.  Jednak okazało się, że apteka była zamknięta. Mieszkanka zrealizowała zakup w innej aptece.

Jednocześnie poinformowała starostwo o zamkniętej placówce.

Kierownik apteki tłumaczy, że sytuacja finansowa jest trudna do tego stopnia, że podjęcie dyżurów zwiększyłoby koszty, co ostatecznie może skutkować koniecznością zakończenia działalności.

Już w połowie czerwca br. kierownik apteki informował starostę, że ze względu na małą liczbę pracowników, nie ma możliwości uruchomienia dyżurów nocnych w godzinach 22.00-24.00, postulowanych przez powiatową Komisję Zdrowia, Pomocy Społecznej i Bezpieczeństwa Publicznego.

Powiadomił też, iż z powodu braków kadrowych wycofuje się z pełnienia okresowych dyżurów wieczornych i świątecznych. W dodatku w okresie wakacyjnym sytuację dyżurów aptek komplikuje sezon urlopowy farmaceutów, którym wypoczynek - jak każdemu pracującemu - też się należy.

Starosta zapowiada, że w przypadku nagminnego i powtarzalnego unikania pełnienia wyznaczonych dyżurów powiadomi o tym fakcie wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego.

W Pleszewie od pewnego czasu trwają dyskusje o nocnych i świątecznych dyżurach aptek między ich kierownikami, a radnymi rady powiatu. Aptekarze zwracają uwagę na finansowe aspekty takich dyżurów.

Straszenie ich przepisami prawa farmaceutycznego jest mało racjonalne. Zgodnie z oceną wiceministra Sławomira Neumanna, "żaden przepis ustawy Prawo farmaceutyczne nie stanowi wprost o obowiązku stosowania się aptek do ustalonego dla nich rozkładu pracy, ani też nie przewiduje sankcji z tego tytułu".

Ponadto, aby apteka mogła być czynna, musi w niej być obecny kierownik albo magister farmacji. Tymczasem w wielu aptekach jedynie kierownik jest magistrem farmacji. W przypadku dyżurów musiałby pracować bardzo długo. A wtedy łatwo o błędy.

Lokalni samorządowcy powinni zareagować raczej na informację kierownika apteki, że ta ma problemy finansowe i pomyśleć, jak pomóc lokalnemu przedsiębiorcy, by z rynku nie znikł kolejny podmiot gospodarczy, dający zatrudnienie, a nie z uporem maniaka dążyć do realizacji uchwalonego przez siebie harmonogramu dyżurów aptek. Jeśli są do niego tak mocno przywiązani, niech go sobie wydrukują, oprawią w ramki i powieszą na ścianie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH