Wdrożenie dyrektywy fałszywkowej nie obędzie się bez kosztów

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Luiza Jakubiak/ rynekaptek.pl   17-02-2016, 12:51

Wdrożenie dyrektywy fałszywkowej nie obędzie się bez kosztów Za trzy lata skaner będzie niezbędnym w aptece urządzeniem

W ciągu 3 lat Polska musi wdrożyć przepisy dyrektywy fałszywkowej. Dla aptekarzy wiąże się to m.in. z koniecznością zakupu skanera, za pomocą którego farmaceuta zweryfikuje autentyczność leku podczas jego wydania pacjentowi.

Dyrektywa antyfałszywkowa umożliwia systematyczną weryfikację autentyczności leków w momencie ich wydania. Zakłada umieszczanie na opakowaniach leków kodu kreskowego w postaci matrycy 2D z unikalnym numerem seryjnym, który będzie znajdować się na wszystkich opakowaniach leków.

- Unijna regulacja została opublikowana 9 lutego br, co oznacza, że na wprowadzenie wymagań zawartych w dyrektywie wszystkie kraje członkowskie mają 3 lata. Szczegółowe decyzje, jak wdrożyć przepisy dyrektywy, będą podejmowane na szczeblu krajowym przez lokalne władze i zainteresowane strony - mówił mgr farm. Piotr Merks, podczas spotkania organizowanego przez warszawską OIA na temat wdrażania dyrektywy fałszywkowej.

Podstawowy cel dyrektywy to ochrona przed podróbkami leków. O skali przedsięwzięcia świadczy m.in. to, że dyrektywa obejmie 10 mld opakowań leków na receptę wydawanych w Europie.

Jakie dodatkowe obowiązki i koszty nakłada dyrektywa na farmaceutów? Do obecnie istniejącego oprogramowania zostanie dodane specjalne oprogramowanie pozwalające na weryfikację produktu. Aptekarze będą musieli zaopatrzyć się też w skaner 2D. Każdorazowo, przy wydaniu leku farmaceuta będzie musiał zweryfikować kod leku za pomocą tego skaner.

- Szacunkowy koszt na aptekę, z jakim trzeba się liczyć, by wdrożyć przepisy dyrektywy, to - w zależności od wyboru operatora (jest ich trzech) - od 270 do 530 euro - mówił Piotr Merks.

Twórcy rozwiązania dbali o to, by weryfikacja autentyczności leku nie była czasochłonna. Podczas wydawaniu produktu w aptece, weryfikacja ma następować w czasie 250 ms.

Krajem, który już wdrożył wiele rozwiązań zawartych w dyrektywie, jest Belgia. Jak przyznał Jan Saevel, dyrektor naukowy Belgijskiej Izby Aptekarskiej, początki weryfikacji leków za pomocą kodów sięgają 2004 roku.

- W Belgii wprowadzono wtedy kody dla leków refundowanych, z numerem seryjnym, unikalnym dla każdego opakowania produktu. Celem tego działania było przeciwdziałanie defraudacji publicznych pieniędzy - mówił Jan Saevels.

Belgowie doszli do wniosku, że weryfikacja leku w momencie wydawania produktu pacjentowi w aptece jest najbardziej skutecznym modelem kontroli autentyczności i jakości. Dlatego już od 2006 roku rozpoczęli wdrażanie rozwiązań, z których wiele jest dzisiaj zapisanych w dyrektywie fałszywkowej.

Wystąpienie Jana Saevelsa, wraz z tłumaczeniem, będzie wkrótce udostępnione na stronie Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie.




Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH