ZPP: polscy aptekarze nie są zagrożeni „wyginięciem"

FINANSE I ZARZĄDZANIE

Autor: Milena Motyl/rynekaptek.pl   21-11-2016, 08:01

ZPP: polscy aptekarze nie są zagrożeni „wyginięciem" Czy nowe prawo farmaceutyczne uporządkuje rynk leków? - debatowali uczestnicy posiedzenia

Wizja przeciwników nowego prawa farmaceutycznego: rządy zachodnich koncernów, monopol związków aptekarskich, wysokie ceny leków. Zdaniem zwolenników to szansa na przetrwanie aptek, będących obecnie na skraju bankructwa i ochrona praw pracowników.

Nad projektem nowelizacji ustawy o prawie farmaceutycznym opracowanym przez parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego, dyskutował także inny parlamentarny zespół - na rzecz wspierania przedsiębiorczości i patriotyzmu ekonomicznego. Swoje skrajnie różne opinie przedstawiło kilka środowisk. Ich uwagi skupiły się przede wszystkim na zapisie „apteka dla aptekarza”, kwestii związanej z dziedziczeniem apteki i regulacji wprowadzającej uwarunkowania demograficzno- geograficzne.

Ustawa uderzy w najbiedniejszych
Cezary Kaźmierczak ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców uważa, że rynek farmaceutyczny w Polsce jest dość dojrzały i zróżnicowany, a przytłaczająca większość aptek należy do polskich przedsiębiorców, w tym ponad sześćdziesięciu procentach do małych przedsiębiorców. Jego zdaniem, tego rynku wcale nie pożerają zachodnie sieci, a polscy aptekarze nie są zagrożeni „wyginięciem”.

- Ta ustawa dotyczy absolutnie wszystkich Polaków. Wszelkie zmiany na tym rynku powinny być robione w sposób maksymalnie rozważny, dlatego w mojej ocenie, nie powinny być procedowane w taki sposób, w jaki to się obecnie odbywa - powiedział Kaźmierczak.

W jego ocenie, nowa ustawa najbardziej uderzy w tych, których ma chronić: - Jeżeli w ramach sieci, która obecnie 100 aptek zniknie 10 z nich, to nadal będzie miała 90 aptek. A jeżeli ktoś ma tylko jedną aptekę i do tego wynajmuje lokal, to zapewniam, że dzień po wejściu w życie tej ustawy, czynsz tego lokalu wzrośnie o 100, 200 a nawet 300 procent.

Dodał: - Ustawę należy procedować bardzo ostrożnie, bo inaczej uderzy najbardziej w pojedynczych właścicieli aptek.

Załamanie zachodniego systemu
Jan Zając, prezes Ziko Apteka, powiedział, że prawo farmaceutycznie powinno być stanowione przede wszystkim z myślą o pacjencie, bo to on jest głównym beneficjentem systemu. Dodał, że w Niemczech, na który ciągle powołuje się parlamentarny zespół ds. regulacji leków, funkcjonuje odpłatność za leki w wysokości 10 procent, natomiast dla polskiego pacjenta odpłatność ta wynosi 50 proc:

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH