Jak oszukać mózg palacza?
Henryk Mruk/rynekaptek.pl 02-06-2011, 16:26
Badania Lindstroma pokazują, że szkoda pieniędzy na zmianę opakowań papierosów. Gdyby opakowania papierosów były całkowicie białe, to skuteczność takiej akcji, jeśli chodzi o niepalenie, byłaby wyższa.
Furtka do zmian otwiera się od środka. Gdyby "utopione" w zmianie opakowań papierosów setki milionów euro przeznaczyć na inny cel, np. na opiekę farmaceutyczną i bezpośrednią pomoc farmaceutów udzielaną uzależnionym od palenia, to efekt byłby dużo lepszy.
Pytanie tylko, czy rządom zależy na tym, by spożycie było mniejsze. Podobnie jeśli chodzi o inne akcyzowe dobra: alkohol i paliwo. Czy jest to etyczne zachowanie, jeśli wiemy, że podejmowane działania są pozorowane, bo nie przekładają się na spadek konsumpcji papierosów?
Podczas jednego z wykładów na ten temat jeden ze słuchaczy zaproponował zaraz po rozpoczęciu kolejnej sesji zrobienie przerwy, bo nie zdążył zapalić w czasie przerwy. Okazuje się, że mózg palacza, który widzi raka płuc na zdjęciu, reaguje w ten sposób, że delikwent ma ochotę sięgnąć po kolejnego papierosa.
Innym odkryciem badań neuromarketingowych jest pogląd, według którego wiele osób sądzi, że nieszczęścia dotykają innych. Człowiek zaczyna zachowywać się racjonalnie dopiero wtedy, gdy jest pod przysłowiową ścianą.
Mogę odwołać się do badań prowadzonych wiele lat temu na rynku papierosów i wódki. Każde kolejne zapowiedzi podwyżek cen były publikowana z wyprzedzeniem. Automatycznie też wzrastała sprzedaż papierosów i wódki. Okazywało się, że wzrastała również konsumpcja tych artykułów.
W sytuacji gdy człowiek zrobił zapas, mając wszystkie kupione dobra w zasięgu ręki, szybciej je konsumował, tłumacząc sobie, że to towary jeszcze z "tej taniej" puli. Wzmożona konsumpcja powodowała przyzwyczajenie do spożywania tych produktów. Z czasem przychodziło także przyzwyczajenie do nowej ceny.
Profesor Henryk Mruk jest kierownikiem Katedry Strategii Marketingowych na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.











