Potrzebujemy programów farmakoterapii niestandardowej
 
Wiesław Jędrzejczak/rynekaptek.pl 30-03-2011, 11:45
Profesor Wiesław Jędrzejczak o ograniczeniach programów terapeutycznych
Tak mocno krytykowana chemioterapia niestandardowa jest w niektórych przypadkach jedyną dostępną możliwością podania leczenia. Bowiem nawet istnienie programów terapeutycznych nie zawsze umożliwia udostępnienie chorym leku. Dlatego powinny też powstać programy farmakoterapii niestandardowej.

W wyniku wprowadzenia koszyka świadczeń gwarantowanych niezwykle trudno jest zmienić szczegółowe zapisy programu terapeutycznego. Takim przykładem jest program leczenia szpiczaka mnogiego, w którym jest zapis wykluczający z tego programu chorych z niewydolnością nerek.

Problem polega na tym, że lek, który jest dostępny w ramach programu, jest jedynym lekiem, który może być stosowany u chorych z niewydolnymi nerkami. Proces ubiegania się, by ten przepis zmienić sięga półtora roku.

Mamy również inne kłopoty z udzieleniem świadczeń. Przykładowo trudna sytuacja dotyczy chorych na schorzenie rzadkie, jakim jest chłoniak rozlany.

Obecnie funkcjonuje program terapeutyczny dotyczący stosowania rituximabu w skojarzeniu z chemioterapią CHOP (cyklofosfamid, doksorubicyna, winkrystyna i prednizon).

Ta chemioterapia zawiera w swoim składzie antybiotyk antracyklinowy, który jest bardzo toksyczny.

Wśród chorych na chłoniaka rozlanego zdarzają się pacjenci po zawałach. W takim przypadku istnieją przeciwwskazania do podania antybiotyku antracyklinowego. Ponieważ rituximab jest dostępny tylko w skojarzeniu ze schematem CHOP, chory jest pozbawiony dostępu do tego leku.

Zgodnie z wiedzą medyczną, takiemu choremu można byłoby podać rituximab w skojarzeniu z innym skutecznym schematem, który nie jest kardiotoksyczny.

Jednak nie można tego zrobić. Jeśli jest program terapeutyczny dla danej jednostki chorobowej, to choremu nie można udostępnić tego leku w innym układzie, niż zgodnie z zapisami programu terapeutycznego.

Problem z antracykliną można co prawda obejść. Dostępna jest bowiem liposomalna antracyklina, która nie jest kardiotoksyczna. Jednak posiada ona rejestrację w raku piersi. Nie można zatem jej podać chorym na chłoniaka. Dysponuję dokumentacją i odmowami poszczególnych oddziałów wojewódzkich NFZ dla podania antracykliny liposomalnej w takich uzasadnionych przypadkach.

Prof.
Wiesław Jędrzejczak, Krajowy Konsultant w Dziedzinie Hematologii, Kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych SPCSK WUM

  • Zobacz także
  • Polecamy
  • Komentarze
  • KOMENTARZE (0)


Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.