KIG: ustawa refundacyjna narusza wolność gospodarczą
 
LJX/rynekaptek.pl 11-05-2011, 10:21
Wśród licznych zastrzeżeń wysuwanych wobec ustawy refundacyjnej, na pierwszy plan wybija się niebezpieczeństwo naruszenia zasad konstytucyjnych - głównie w sferze wolności gospodarczej - uważa Krajowa Izba Gospodarcza.
“Ustawa, która z Senatu ponownie trafi pod obrady Sejmu – dotknięta jest nadal zasadniczymi wadami. Jej wprowadzenie w życie grozi poważnymi, negatywnymi skutkami, uderzającymi w pacjentów. Ustawa doprowadzi do wzrost cen leków i ograniczy ich dostępność oraz zdecydowanie pogorszy warunki funkcjonowania rynku i przedsiębiorców“ – oceniają przedstawiciele KIG.

Zapytują, czy podkreślane w wypowiedziach i materiałach Ministerstwa Zdrowia zwiększenie dostępności świadczeń medycznych jest tylko chwytem marketingowym?

“Ograniczenie refundacji to doraźne oszczędzanie na zdrowiu pacjentów. Tego typu podejście świadczy o wyobcowaniu Rządu i Parlamentu ze społeczeństwa i paternalistycznym traktowaniu współobywateli zgodnie z zasadą: „rząd wie lepiej”, która jako żywo przypominana traktowanie społeczeństwa w „okresie słusznie minionym” – stwierdzają w komunikacie.

Zdecydował fiskalizm rządu, a w konsekwencji czerpanie doraźnych korzyści, które w niezbyt odległej perspektywie – może nieco dłuższej niż kadencja Sejmu – doprowadzą do ewidentnych strat ekonomicznych związanych ze zdrowotnością i utrudnią racjonalne wykorzystanie środków na ochronę zdrowia.

KIG apeluje, aby przed zakończeniem procedury legislacyjnej przez Sejm i Prezydenta RP, zostały uwzględnione podniesione przez ekspertów najważniejsze uwagi i argumenty przeciwko wszystkim kontrowersyjnym zapisom projektowanej Ustawy, ze szczególnym uwzględnieniem sztywnych cen i marż, a nie jedynie kwestie pay-backu i 3-procentowego „podatku refundacyjnego”.
  • Polecamy
  • kasia 2011-05-12 07:14:56
    Farmaceuci apeluja aby zmienic przedstawicieli KIG gdyz dzialaja na szkode Panstwa i obywateli !!!
  • farmaceta 2011-05-12 01:44:12
    Czy KIG rozumie ,co to jest manipulowanie pieniedzmi państwowymi,co właśnie ma miejsce od kilku lat? Przecież to patologia,z którą właśnie MZ podjęło walkę.Napędzana rabatami od producenta,czy hurtowni refundacja za zwiększone zakupy,to w przypadku leków pachnie przestępstwem.A lek,to nie serek,który można jeść ,ile wlezie i kupić za własne pieniądze.Zleca go lekarz na recepcie,która upowaznia aptekę do odzyskania pieniędzy z N.F.Z.,więc państwo musi mieć kontrolę nad tym obrotem,tu nie ma miejsca na wolny rynek.
  • Adamek 2011-05-11 14:46:30
    a czy refundacja leków sama w sobie nie jest naruszeniem wolności gospodarczej? dlaczego jedne leki są refundowane, a inne nie? dlaczego różne leki są refundowane w różnym stopniu? czemu leki są refundowane a żywność nie? to jest przecież niesprawiedliwe! nie warto słuchać tych wszystkich zacnych instytucji- same nie wiedzą, o czym piszą, albo co gorsza piszą tak, żeby wszystko było w ich interesie.