24. rocznica śmierci Freddy’ego Mercury'ego – najbardziej znanej ofiary AIDS

PO GODZINACH

Autor: JMac./Mat. press/rynekaptek.pl   25-11-2015, 15:01

24. rocznica śmierci Freddy’ego Mercury'ego – najbardziej znanej ofiary AIDS These Are The Days Of Our Lives - ostatni teledysk z udziałem Freddyego. Fot. prscr

24 listopada 1991 roku odszedł Freddie Mercury. Wokalista grupy Queen zmarł w swoim domu w Londynie, otoczony przez rodzinę i przyjaciół. Dzień wcześniej oficjalnie ogłosił, że jest chory na AIDS. Bezpośrednią przyczyną śmierci były powikłania po zapaleniu płuc. Freddie Mercury miał 45 lat.

23 listopada 1991 Freddie Mercury obwieścił całemu światu, że choruje na AIDS. Następnego dnia zmarł w domu.

Co prawda Freddy w swoim testamencie nie uwzględnił funduszy na walkę i przeciwdziałanie AIDS, to zespół Queen w hołdzie swojemu liderowi wydał podwójny singiel "Bohemian Rhapsody/These Are The Days Of Our Lives", z którego dochód miał wspomóc Terence Higgins Trust – organizację zajmującą się promowaniem zdrowego życia seksualnego i propagowaniem wiedzy o HIV . Na cele charytatywne udało się wtedy zebrać ponad  milion funtów.

Freddy był talentem w wielu wymiarach. Miał głos rozciągający się na cztery oktawy, co dość niespotykane, biorąc pod uwagę wokalistów rockowych. Obdarzony tak zwanym słuchem absolutnym, śpiewał niezwykle czysto i dykcyjnie.

Podczas nagrywania płyty Barcelona, współtworząca album operowa diva Monstserrat Caballe zapytana przez dziennikarza, czy nie boi się niepowodzenia w konfrontacji z muzykiem rockowym, bo przecież śpiew operowy jest trudniejszy, odpowiedziała:

- Trochę się boję, czy przy nim ja dam radę.

Jego naturalnym głosem był baryton, ale wolał tenor. Podczas występów na żywo zmieniał nieco aranżację utworów, by śpiewać niżej i nie narazić się na utratę głosu. Skutkami ubocznymi zawodowego śpiewania była swoista choroba zawodowa, czyli guzki na strunach głosowych, na które cierpi też między innymi Fish.

Wokalista leczył się inhalatorami i tabletkami, ale też palił papierosy, co nie pomagało w zdrowieniu.

Muzyk na zawsze pozostanie w pamięci fanów, którzy pamiętają go jeszcze z czasów kiedy żył, a także nowego pokolenia zarażonego muzyką zespołu Queen. Dowodem na to są liczne czynności upamiętniające Freddiego. Imieniem i nazwiskiem Mercury’ego nazwano m.in. gatunek żółtej róży i gwiazdę w gwiazdozbiorze Kasjopeja. Jej dane to RA: 0h 02m 0.65s DEC: 65° 24' 00".

Płyta Queen zatytułowana „Made in Heaven”, nad którą Mercury pracował do ostatniej chwili życia, ukazała się dopiero cztery lata po jego śmierci zgodnie z wolą muzyka. Ostatnim teledyskiem nakręconym z jego udziałem był klip do „These Are the Days of Our Lives”. Było to pożegnanie z wielbicielami.

Brian May, gitarzysta Queen i przyjaciel Mercury’ego poinformował niedawno media, że przygotowywany będzie film o życiu Freddy,ego. Na razie trwają rozmowy ze scenarzystą.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z FARMACJĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekaptek.pl prosto na Twój e-mail

Rynek Aptek: polub nas na Facebooku

Rynek Aptek: dołącz do nas na Google+

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

OSTATNIO KOMENTOWANE

POLECAMY W PORTALACH